Throes Of Dawn „Our Voices Shall Remain” Argonauta Records 2016
Płyta grupy Throes Of Dawn należy do tego cudownego gatunku wydawnictw, które wciągają słuchacza od pierwszego dźwięku. Wciągają w świat niesamowitej przygody w świecie muzyki rockowej z silnie progresywnymi a czasami wręcz prog metalowymi naleciałościami. Patrząc na skład grupy to można zakładać, iż wywodzi się ona z Finlandii. Jest to w sumie jedyna informacja jaką mam o tej grupie.
Po latach słuchanie takiej muzyki a już zwłaszcza prog rockowej dochodzę do wniosku, iż w tym gatunku najważniejszy jest klimat jaki zespół potrafi wyczarować. On stanowi ten magnes, który wciąga nas słuchaczy do tego wyczarowanego dźwiękami świata. W przypadku tego cd ten czynnik jest na najwyższym poziomie. Powoduje to, iż tradycyjne dla rocka instrumentarium ( gitary, bas, perkusja plus instrumenty klawiszowe) brzmi znacznie bogaciej, staje się czymś w rodzaju czarodziejskiej różdżki. Jeżeli jeszcze dodamy do tego przyjemną barwę głosu wokalisty oraz płynące solówki gitarowe to mamy wszystko to co powinien zawierać bardzo dobry album w tym gatunku. Jak łatwo się domyśleć nie ma tutaj żadnych przebojów. Są natomiast kompozycje, konkretnie 7 powodujących żywsze bicie muzycznych serc wszystkim tym, którzy lubią tego typu granie. Połączenie pewnego rodzaju oniryzmu z brutalnością basu i uderzeń perkusji. Czającej się w tle mocy muzyki rockowej, która potrafi zarówno nagle eksplodować jak i przejść w stan wyciszenia. Słuchając tej muzyki, aż serce się kraje, iż współcześnie nie ma prawie na nią zapotrzebowania. Pojawia się gdzieś na obrzeżach tego wciąż żywego świata muzyki rockowej. Żywego ponieważ powstają jeszcze tak porywające płyty jak „Our Voices Shall Remain” Thores Of Dawn. Zdecydowanie jedna z najlepszych płyt jakie słuchałem w ostatnich latach.
Lista utworów;
1. Mesmerized [09:25]
2. We Used to Speak in Colours [08:45]
3. Lifelines [07:46]
4. The Understanding [09:47]
5. Our Voices Shall Remain [06:35]
6. One of Us Is Missing [09:18]
7. The Black Wreath of Mind [14:24]

