Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2026

Przeczytane

 

Waldemar Łysiak „Malarstwo białego człowieka. Tom IV”

Kolejna odsłona dzieła Waldemara Łysiaka poświęcona historii malarstwa. Tym razem wraz z autorem zatrzymujemy się w czasach od końca renesansu by poprzez manieryzm dotrzeć do twórców barokowych.

Dzieło Łysiaka ma niezmienną strukturę. Autor wybiera artystę według niego ważnego dla dziejów malarstwa. Choć czasami może to być tylko jeden czy dwa obrazy. Przedstawia podstawowe fakty z jego życiorysu, charakteryzuje technikę malarską. Często wchodzi w polemikę z innymi krytykami sztuki by wreszcie przejść do wybranych przez siebie najwybitniejszych dzieł w dorobku omawianego artysty.

Wystarczy spojrzeć na nazwiska jakie pojawiają się na łamach tej książki by uzmysłowić sobie jak ważny to był okres czasu dla rozwoju kultury. Na łamach „Malarstwa białego człowieka” znajdziemy omówienie dzieł : Breugela, Tycjana, Tintoretto, Veronese, El Greco, Caravaggio, Rubensa, van Dycka czy Hogartha by zdać sobie sprawę jakie wybitne dzieła wtedy powstawały.

Rzecz jasna książka tego typu powinna być inspiracją do poszerzania swojej wiedzy o danych artystach. Konfrontacją sądów autora ( jak to u Łysiaka często bywa – kontrowersyjnych) z własnymi odczuciami. Wreszcie też zachętą by artystom i ich dziełom przyjrzeć się osobiście. Odnoszę wrażenie, iż dzisiaj tego typu „turystyka” jest najłatwiejsza w dziejach.

Zapewne to, że mam swoich malarskich faworytów powoduje, że z jednymi sądami autora się zgadzam. Zwłaszcza z docenieniem „kinowości” Tintoretto z innymi natomiast polemizowałbym. Zwłaszcza z pomniejszaniem kunsztu Paolo Veronese. Żartobliwie zauważę, że nie dosyć, iż „Wesele w Kanie Galilejskiej” znajduje się w Luwrze w tej samej Sali co „Mona Lisa”. Łatwo można się domyśleć, iż nie ma specjalnie szansy by ktoś dłużej się zatrzymał przy tym dziele. To jeszcze Łysiak miażdży tego twórcę. Nie pozostaje nic innego jak zapoznać się z tym bardzo starannie wydanym dziełem i skonfrontować opinie autora z własnymi przemyśleniami.

niedziela, 16 lipca 2023

Łysiak "Malarstwo białego człowieka t.3"

 Przeczytane

Waldemar Łysiak „Malarstwo białego człowieka. Tom 3”

 Kolejny tom wędrówki przez dzieje malarstwa widziane oczyma Waldemara Łysiaka. Tym razem jesteśmy w epoce renesansu i manieryzmu. Na warsztat swojego pióra przefiltrowanego przez pryzmat swoich poglądów autor wziął takich artystów jak; Patinir, Grunewald, Bellini, Giorgione, Carpaccio, Holbein Młodszy, Altdorfer, Cranach Starszy, Pontomero i Bronzino. Nie mnie człowiekowi, który niczego nie potrafi narysować oceniać ale na pierwszy rzut oka nie są to za wyjątkiem Cranacha artyści do których obrazów ustawiałby się kolejki widzów w galeriach. Dzięki erudycji i wiedzy autora okazuje się, że przed obrazami tych artystów warto w różnych galeriach się zatrzymać ( tutaj należy wspomnieć i docenić, iż przy każdej reprodukcji umieszczonej w książce podane jest również muzeum w zbiorach, którego znajduje się dany obraz). Książka/album ma pewien moim zdaniem słuszny schemat. Łysiak zaczyna od przedstawienia biografii danego malarza wzbogaconej różnego rodzaju wątkami czasami dotyczącymi epoki, czasami tematyki a czasami biegnącej ścieżkami myśli autora. Pozwala to lepiej zrozumieć twórczość danego malarza bo osadza ją w realiach czasów, w których żył.

 Weźmy choćby Patinira, wydaje mi się, iż w historii malarstwa znajdziemy wielu ciekawszych pejzażystów. Jednak ukazanie tła epoki, wskazanie, że Patinir był pierwszym, który zaczął malować pejzaże czyni to z tej postaci interesującego malarza. Ten schemat przewija się przy wszystkich prezentowanych artystach, wskazanie cechy, maniery czy tematyki charakterystycznej dla danego twórcy i pokazanie co jest w jego twórczości specyficzne, niezwykłe zasługujące na zatrzymanie się. Dla mnie najciekawszym fragmentem tego tomu był ten poświęcony manieryzmowi a z obrazów największe wrażenie zrobiły chyba dwa dzieła; Matthiasa Grunewalda „Ukrzyżowanie Chrystusa” oraz Agnolo Bronzino „Elonora da Toledo z synkiem”.

Półka z płytami

  Wings Of Steel „Winds Of Time” HR Records 2025 Wspaniale słucha się tej płyty. Choć jak najbardziej współczesna przenosi słuchacza d...