Wytch Hazel V „Lamencacions” Metal Blade Records 2025
Wszystko na tej płycie jest retro. Począwszy od fizycznej płyty, któż dzisiaj takie wydaje. Ten rycerz na okładce a zwłaszcza muzyka są zdecydowanie past jak future, co jest ogromną zaletą tego wydawnictwa. Otrzymujemy na nim mieszankę hard rocka z odrobiną heavy metalu. To wszystko w lekko folk rockowym sosie. Całość daje 45 minut dobrej muzyki. Muzyki prawie dzisiaj nie granej. Z ładnymi solówkami, rockowym śpiewem, fragmentami nadającą się do nucenia a na dodatek z unoszącą się gdzieś nad nią odrobiną melancholii. Zamiast wskazać najlepsze utwory zacznę od najsłabszego „Elements” takiego wypełniacza który jednym uchem wpada, drugim wypada. Jednak na 10 kompozycji zawartych na tym albumie jest to wyjątek. Reszta trzyma solidny poziom i warta jest uważnego przesłuchania. Na koniec otrzymujemy połączony „Heavy Load i Healing Power” zdecydowanie najlepszy moment na tej płycie.
Lista utworów;1.I Lament 04:11
2.Run The Race 04:58
3.The Citadel 05:09
4.Elements 04:33
5.The Demon Within 04:26
6.Racing Forwards 04:13
7.Elixir 01:41
8.Woven 04:50
9.Heavy Load 04:42
10.Healing Power 06:22
Skład;
Colin Hendra gitara, wokal
Alex Haslam
gitara
Andy Shackleton
bass
Aaron Hay perkusja

