Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lacrimosa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lacrimosa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 maja 2026

Półka z płytami.

 Lacrimosa „Lament” Hall Of Sermon 2025

Słuchając sobie ostatniej płyty Lacrimosy dochodzą do może niezbyt odkrywczych wniosków, że wszystko ma swoje miejsce i czas. I w przypadku tego zespołu raczej ten czas już minął. Nie chodzi tutaj nawet o jakąś popularność, bo bądźmy szczerzy jaką to wielką popularność może mieć zespół w swojej muzyce nawiązujący do rocka gotyckiego i śpiewający po niemiecku. Na dodatek z płytą „Lament”. Nie, nigdy to nie był zespół masowej publiczności. Problem jest w tym, że nawet w tym niewielkim światku fanów czy tylko osób znających tą grupę jej ostatnie dokonania nie wywołują większych emocji. Ot kolejna płyta do dyskografii.

Jest to w moim odczuciu z jednej strony niesprawiedliwe bo w ich muzyce nadal są te wszystkie elementy, które ekscytowały fanów na przełomie wieków. Liryzm połączony z dynamiką. Nastrojowość i gwałtowność. Orkiestrowe aranżacje nadające Lacrimosie ten niepowtarzalny sznyt. Okraszone to wszystko głosem Tino Wolffa, którego nie sposób pomylić z kimkolwiek innym. Ba są nawet utwory przebojowe, proszę posłuchać „Ein langer Weg” ( oczywiście przebojowość na miarę Lacrimosy). Nadal też udziela się wokalnie Anne Nurmi dodająca tej co tutaj ukrywać dość ponurej muzyce lekkości i delikatności. Praktycznie nie ma na tej płycie słabych punktów, wszystkie utwory są dobre. Jednak efekt końcowy jest taki, iż płyta przemknęła praktycznie niezauważona. Dlaczego tak jest? Dobrze nie ma tutaj utworów wybitnych takich jakie Tino Wolff potrafił komponować w tym złotym okresie grupy. Jednak obiektywnie płyta jest ciekawa, zróżnicowana jeżeli chodzi o kompozycje, wykonana z pasją. A jednak gdzieś na tym muzycznym rynku tylko przemknęła. Tutaj wrócą w moich przemyśleniach do początku. Dzisiaj już prawie nikt nie czeka na taką muzykę. To nie jej czas i miejsce. Trochę tego szkoda bo zacna to płyta niezasługująca na takie potraktowanie.

Lista utworów;

01. Lament 9:33
02. Ein Sturm zieht auf 7:31
03. Ein langer Weg 7:35
04. Du bist alles was ich will 5:43
05. Avalon 8:11
06. Geliebtes Monster 5:54
07. Dark Is This Night 5:05
08. Punk & Pomerol 5:21
09. In einem anderen Leben 5:34
10. Memoria 7:04

sobota, 22 października 2022

 Półka z płytami.

Lacrimosa „Leidenschaft” Hall Of Sermon 2021

 Jak oceniać płytę zespołu, który w swojej dyskografii ma dokonania wybitne ( Stille, Elodia, Fassade, Echos) jeżeli jest ona dobrą płyta? Wracać wspomnieniami do przeszłości czy oceniać to konkretne dzieło? Niby odpowiedź jest oczywista jednak trudno jest wyrzucić ze świadomości to co się przeżyło przy słuchaniu tak wybitnych płyt.

Muzyka jaką tworzy Tino Wolffa jest niezwykle specyficzna o czym w największym stopniu decyduje fakt, iż większość utworów wykonywanych jest w języku niemieckim. Drugą jej charakterystyczną cechą są orkiestracje co daje znakomity efekt połączenia dynamiczności muzyki rockowej czasami wręcz heavy metalowej z rozmachem orkiestry symfonicznej. Takie kompozycje potrafi tworzyć tylko Lacrimosa. Kolejną rzeczą wyróżniającą tę grupę z setek innych jest niesamowita atmosfera jaką potrafią wykreować na swoich płytach. 

W pewien sposób tę dość mroczną atmosferę rozświetla śpiew Anne Nurmi, a połączenie wokalistów o tak różnej barwie głosu jaką dysponują Wolf-Nurmi jest następną cechą charakterystyczną dla tej grupy.

Płyta „Leidenschaft” zawiera wszystkie te elementy. Nie wiem czy układ gwiazd był sprzyjający czy jakieś inne czynniki zadecydowały, iż słucha się te nagrania znakomicie. Można ją postawić obok tych najwybitniejszych dzieł grupy, wstydu nie przyniesie.

 

Lista utworów;

1. Liebe Uber Leben
2. Fuhr Mich Nochmal In Den Sturm
3. Kulturasche
4. The Daughter Of Coldness
5. Raubtier
6. Die Antwort Ist Schweigen
7. Celebrate The Darkness
8. Augenschein
9. Die Liebenden
10. Exodus

Przeczytane

  Waldemar Łysiak „Malarstwo białego człowieka. Tom IV” Kolejna odsłona dzieła Waldemara Łysiaka poświęcona historii malarstwa. Tym ra...