W pogoni wydarzeń z rożnych obszarów życia stosunkowo bez echa przeszedł fakt, iż końcowi dobiegło I ćwierćwiecze XXI wieku. Warto podsumować ten czas dla szeroko rozumianej muzyki rockowej. Oczywiście jest to podsumowanie subiektywne. Choć muszę zaznaczyć, iż od lat mam zwyczaj wielokrotnego przesłuchiwania nowych płyt i robienia sobie notatek , ocen ich dotyczących. Uzbrojony w te narzędzia sporządziłem następujące zestawienie.
1 Green Carnation
Leaves Of Yesterdays
2 Lebowski
Galactica
3 Amorphis Skyforger
4 Iron Maiden Senjutsu
5 Villagers
Of Ioannina City Age Of Aquarius
6 Lacrimosa Fassade
7 Lao Che
Powstanie Warszawskie
8 Green Carnation Light Of Day, Day Of Darkness
9 Moonlight Yashine
10 WASP Golgotha
11 Judas Priest Nostradamus
12 Less Is Lessie The Escape Plan
13 Lebowski Cinematic
14 Moonspell Hermitage
15 Klaus
Schulze 101 Milky, Way
16 Black
Sabbath 13
17 Mystery
Delusion Rain
18 Astra The
Weirding
19 Solstafir
Endless To Light o
20 Anathema The
Optimist
21 Axel Rudi
Pell Knight’s Call
22 Kamelot Ghost Opera
23 Iron Maiden The Book Of Soul
24 Starsabout
Longing For Home
25 Airbourne
Runnin Wild
Podział nieprzypadkowy . Pierwszych osiem pozycji śmiało może aspirować do zestawień najlepszych płyt rockowych bez podziału na lata. Pozycje 9-11 to najlepsze albumy tych zespołów w całej ich historii. No może Judas Priest "Defenders Of The Fait" może równać się z "Nostradamusem". Reszta to dobre płyty ale nie ma co udawać w dziejach rocka dobrych płyt są setki o ile nie tysiące.
Paradoksalnie gdybym nie kierował się tymi notatkami to zestawienie wyglądałoby zupełnie inaczej. Niewątpliwie najważniejszą płytą byłaby "Light Of Day, Day Of Darkness" bo od niej zaczęła się moja fascynacja grupą Green Carnation. Jeden 60 minutowy utwór a tyle emocji w nim zawartych. W pewien sposób podobnie ma się sprawa z grupą Lebowski bez płyty Cinematic nie podążałbym za ich twórczością. Niewątpliwie wysoką pozycję zachowałby album "Skyforger". jak dla mnie jedno z najwspanialszych osiągnięć heavy metalu. Idealnie wręcz łączący wszystkie składniki tej muzyki. Podobnie jest z Villagers Of Ioannina City "Age Of Aquarius". Jeden z chętniej słuchanych albumów. Dodatkowo jeszcze ze swoją historią. Zamówiłem go w przedsprzedaży a następnie wybuchła pandemia. Lockdowny i długie czekanie na jego przybycie. Warto było. "Fassade" Lacrimosy to pożegnanie ze złotym okresem w dziejach grupy album z jednym z najwspanialszych utworów wszechczasów "Warum so tief". "Powstanie Warszawskie" Lao Che to coś więcej jak muzyka to mistyczne przeżycie tego dramatycznego wydarzenia jakim było powstanie warszawskie. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. I wreszcie najbardziej baśniowa muzyka spośród tych płyt "Longing For Home" grupy Starsabout. Muzyka przy której człowiek staje się lepszym. Coś absolutnie pięknego.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz