![]() |
| zdjęcie;szczecin.wyborcza.pl/szczecin |
Ćwierć wieku to dobry czas by podsumować pewne tendencje jakie zachodzą w świecie piłki. Choć uczciwie muszę stwierdzić, że uważam, iż te tendencje występują wszędzie.
Jako materiał do ukazania tych zmian posłużą mi dane dotyczące zatrudnienia trenerów w zawodowych klubach w Anglii. By zrozumieć skalę zjawiska trzeba zacząć od garści danych.
Jednak zanim do nich przejdziemy
chciałbym przedstawić własne zdanie w tej kwestii. Mianowicie uważam, że im
mniej managerów tym lepiej. Ponieważ daje to stabilizacje w budowie „swojej”
drużyny. Wystarczy to zilustrować dwoma przykładami dotyczącymi wielki nazwisk w przypadku sir Alexa Fergusona chyba najwybitniejszego managera klubowego
wszechczasów.
![]() |
| zdjęcie; Daily Mail Online |
Drugą postacią ilustrująca tezę, że aby zbudować swoją drużynę, która zacznie zdobywać trofea jest Jurgen Klopp i jego kariera w Liverpoolu. Zaczynał on swoją karierę na stanowisku managera 8 października 2015 roku. Na pierwszy sukces jakim było wygranie Ligi Mistrzów trzeba było poczekać do sezonu 2019. Czyli sukces odniósł w swoim 4 sezonie przegrywając po drodze 2 finały europejski pucharów.
W obu przypadkach mówimy o trenerach z ugruntowanymi nazwiskami. Ferguson zbudował swoją markę zwycięstwami z Aberdeen natomiast Klopp sukcesami z Borussią Dortmund. Obydwaj potrzebowali czasu by stworzyć swoje drużyny. Ten czas w zawodzie managera staje się co raz większym luksusem.
Wracając do danych, zaczniemy od średniej lat jakie mają zawodowe kluby w Anglii ( na 4 najwyższych poziomach rozgrywkowych). Okazuje się, że średnia to wynosi 96 lat, choć należy dodać, iż 40 z tych klubów powstało jeszcze w XIX wieku czyli liczą grubo ponad 125 lat.
Zawodowe kluby w Anglii miały średnio w swojej historii 41 managerów. Warto w tym miejscu wyróżnić kluby wyróżniająca się zarówno in plus i in minus w tej statystyce.
Te in plus czyli mające najmniej managerów to :
1 Ipswich Town ( 19),
2 Arsenal (20), Liverpool ( 20)
3 West Ham ( 21)
4 Manchester United ( 25)
5 Everton ( 29)
Jeżeli liczbę managerów podzielimy przez liczbę lat istnienia klubów to trochę ta klasyfikacja się nam zmieni
1 Liverpool 6, 38 roku pracy na
managera
2 Arsenal 6,28
3 West Ham 5,9
4 Manchester United 4,92
5 Everton 4,75
6 Ipswich 4,73
Natomiast w klasyfikacji in minus w zakresie ilości managerów zestawienie to wygląda następująco
1 Barrow 83
2 Notts County 68
3 Wallsall 61
4 Hartepool 55
5 Crystal Palace, Stockport, Queens Park
Rangers 54
Jeszcze raz podkreślę są to dane dotyczące całej historii klubów z poziomu lig zawodowych w Anglii. Natomiast by dostrzec trend, który się pojawił w piłce nożnej w Anglii należy przyjrzeć się managerom zatrudnionym w poszczególnych klubach w XXI wieku ( zestawienie dotyczy tylko managerów, którzy zaczynali swoją pracę w danym klubie w XXI wieku. Tak więc np. Arsene Wenger będzie należał do XX-to wiecznych managerów)
Jeżeli chodzi o średnią to kluby angielskie miały w XXI wieku 14,6 managera. Jak to wygląda w zestawieniu in plus i in minus.
Kluby z najmniejszą ilością managerów w XXI wieku;
1 Arsenal 2
2 Harrogate Town 3
3 Liverpool 6
I cały szereg klubów z 7 managerami w XXI wieku : Burnley, Crewe Alexandra, Manchester City, Morcambe.
Pewne wyjaśnienie dotyczące zwłaszcza
dwóch pierwszych klubów, kadencja Wengera w Arsenalu zakończyła się w 2018.
Uwzględniając ten czynnik widać, że średnia ilość czasu jaką otrzymuje manager
w Arsenalu jest zdecydowanie ponad średnią bo wynosi 4 lata.
![]() |
| zdjęcie; BBC Sport |
Niechlubne zestawienie klubów z największą ilością managerów w XXI wygląda następująco;
1 Notts County, Watford 27
2 Swindon Town 24
3 Barnsley, Oldham 23
4 Southampton, Nottingham 22
I cztery kluby z 21 managerami; Leeds, Leyton Orient, QPR, Sunderland.
Jest całkiem sporo klubów, które w XXI wieku miały więcej managerów jak w poprzednim okresie.
Charlton Athletic 19 w XXI wieku , 18 przez poprzednich 80 lat.
Leeds United 21w XXI w i 20 przez poprzednich 81 lat
Nottingham Forest 22 w XXI w i 20 przez poprzednich 111 lat
Swindon Town 24 w XXI w i 22 przez poprzednich 98 lat
Tranmere Rovers 18 w XXI w i 17 przez poprzednich 88 lat
Watford 27 w XXI w i 26 przez poprzednich 93 lata
West Ham 13 w XXI w i 8 przez poprzednie 92 lata
Podsumowując te dane klarownie możemy dostrzec rysującą się tendencję. Tak jak na przestrzeni całej historii klubów manager miał 2,3 roku na pracę z drużyną tak w XXI wieku czas ten wynosi 1,7.
Jeszcze dobitniej widzimy to biorąc pod lupę te kluby, które XXI wieku mają większość swoich managerów. Niezależnie czy będzie to klub z „niecierpliwą kulturą” wobec managerów jak Swidon gdzie do końca XX wieku manager miał średnio 4,54 roku na pracę z drużyną co zmniejszyło się do 1,06 w XXI wieku. Czy też weźmiemy klub z „wyrozumiałą kulturą” wobec managerów jakim jest West Ham gdzie do końca XX wieku wskaźnik ten wynosi 11,5 by w XXI wieku skurczyć się do ledwie 1,9 co i tak na tle wszystkich klubów sytuuje Młoty poniżej średniej. Managerowie mają co raz mniej czasu na pracę z drużyną.
Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy?
Według mnie główna przyczyna tego, że
czas pracy managera w futbolu angielskim ulega systematycznemu skróceniu nie
leży w obszarze piłki nożnej. To zjawisko, które pojawiło się na przełomie lat
80-tych i 90-tych XX wieku a dostało niezwykłego przyśpieszenia w XXI wieku. Co
to za wydarzenia? Mianowicie te około 40 lat temu zaczęły pojawiać się
telewizje całodobowe w tym telewizje informacyjne. Z nich wyewoluowały sportowe
kanały 24 h takie jak Sky Sport News. Musiały one zagospodarować czas by przyciągnąć
uwagę widzów, którą z kolei monetyzowano sprzedając reklamy. Zaczęły pojawiać
się programy wzorowane na BBC Mach Of The Day.
![]() |
| zdjęcie; BBC Sport |
![]() |
zdjęcie; https://www.instagram.com/p/DJhLz6OxFo9/ |
Wprawdzie legendarny manager Liverpoolu mówił „Niektórzy uważają, że piłka nożna jest sprawą życia i śmierci. Jestem rozczarowany takim podejściem. Mogę zapewnić, że to coś o wiele ważniejszego" to jednak nie miał tutaj racji. Są rzeczy od niej ważniejsze. Jednak zjawisko, które przedstawiłem na przykładzie losów managerów, które można nazwać niecierpliwością rozlewa się na co raz to więcej obszarów naszego życia. Oczekujemy wszystkiego już, zaraz, natychmiast. To nie jest możliwe. To oczekiwanie jest niszczące dla naszego życia, wzajemnych relacji, dewastujące życie społeczne. I niestety nie widać tutaj ratunku. Zbyt dużo emocji za mało myślenia. Bo kończąc już ten tekst spójrz jeszcze raz czytelniku na nazwy klubów z najmniejszą ilością managerów czyli tych gdzie zwyciężyła cierpliwość nad zapalczywością. Dostrzeżesz tam największe kluby na Wyspach. Po przeciwnej stronie tam gdzie managerów zmienia się jak rękawiczki mamy kluby, które dla większości czytelników są w dużej mierze anonimowe. Przypadek? Nie sądzę. Jednak również nie sądzę by chłodna analiza wykazująca, że w sporcie jak w życiu opłaca się cierpliwość, rezygnacja z doraźnego efektu na rzecz odłożonego sukcesu zwyciężyła nad emocjami.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz