Sebastian Staszewski „Lewandowski. Prawdziwy”
Biografie sportowców z reguły są schematyczne i nudne. Zwłaszcza te pisane przez ghostwriterów. Dzieje się tak dlatego, że dany sportowiec a we współczesnym świecie jest on niczym marka produktu chce zachować pełną kontrolę nad finalnym kształtem takiego dzieła. W przypadku książki Staszewskiego tak nie jest. Wynika to moim zdaniem z dwóch czynników. Talentu autora do prowadzenia opowieści oraz tego, że to on był jej autorem. Tzn oczywiście Lewandowski jest bohaterem ale ukazany jest nie tak jak on chciał ale tak jak autor postrzegał rzeczywistość.
Znajdziemy w tej książce cała drogę Roberta Lewandowskiego od czasów juniorskich do topu światowej piłki. Autor ukazując postać swojego bohatera słusznie pokazuje go na szerszym tle społeczno – rodzinnym. Bo to dość oczywiste, że rodzina ma wpływ na funkcjonowanie każdego człowieka. Natomiast uwarunkowania społeczne mogą w zależności od kontekstu ułatwić bądź utrudnić jego rozwój. Już tylko te elementy książki są na tyle ciekawe, że warto po nią sięgnąć.
Z mojej perspektywy jeszcze ciekawszym zagadnieniem na które możemy znaleźć odpowiedź w tej książce jest pytanie dlaczego Lewandowski nigdzie gdzie grał nie został legendą. Ba z wielu miejsc odchodził w atmosferze dużego konfliktu. Nawet kariera w reprezentacji a zwłaszcza kwestia opaski kapitańskiej zarówno rodziła się jak i trwała w atmosferze konfliktu.
Tak jak można zrozumieć, że w Lechu Poznań ( zbyt krótki okres gry) jak i Borussi Dortmund ( przenosiny do największego wroga) nie ma kultowego statutu to to, że takowego nie ma w Bayernie pokazuje pewien problem z Robertem Lewandowskim. Potrafił on w mistrzowski sposób wykorzystać swoje umiejętności na potrzeby drużyny jednak wszystkie miejsca gdzie był traktował jako etap swojej kariery. Z pewnością robi tak większość nie tylko piłkarzy ale wszystkich pracowników. Tym niemniej w każdym miejscu pracy tworzy się swoisty mikroświat a Lewandowski nigdy do niego nie należał. Dlaczego tak było ? Zachęcam do lektury książki bo znajdziemy w niej moim zdaniem odpowiedź na powyższe pytanie.







