niedziela, 4 października 2026

Przeczytane

 


Rob Bishop „ Aston Villa. 150 years, 150 images”.

Album ten powstał jak sama nazwa wskazuje 150 urodzin klubu z Birmingham – Aston Villa. Tutaj taka ciekawostka, wyłączając Londyn w 4 najwyższych ligach zawodowych w Anglii są tylko 3 kluby nie nazywające się jak miasto skąd pochodzą. Jest to właśnie Aston Villa, Everton ( z Liverpoolu) i Notts County ( z Nottingham). Pomimo tego, że otrzymujemy w tej publikacji w zasadzie tylko zdjęcia. Są one uzupełnione, krótkimi opisami, album ten jest wart zainteresowania. Nie tylko przez miłośników fotografii głownie sportowej ale i tych zainteresowanych historią piłki nożnej na Wyspach. Nie może nikogo też specjalnie dziwić nad-reprezentatywność zdjęć z ostatnich kilkudziesięciu lat. Postęp techniczny, większa ilość mediów to wszystko powoduje, że dzisiaj zwykłe ligowe spotkanie ma większą oprawę medialną jak finały pucharów przed laty.

 Edytor nadał temu albumowi ramy pozwalające śledzić historię Villi poprzez różne obszary. Dla klubu sportowego najważniejsze są oczywiście tytuły i temu poświęcone są w zasadzie dwa pierwsze rozdziały. Dalej mamy to co jest istotą piłki czyli bramki oraz jej sól czyli gra obronna. Właśnie tutaj w największym stopniu uwidacznia się ta przewaga współczesnych czasów nad tymi sprzed 70, 100 nie mówiąc już o 150 latach.

Następnie mamy sekcję różnych rekordów, europejskie puchary, managerowie, ciekawostki. Wreszcie na koniec trzy ważne dla kibica Villans rozdziały; mecze na Wembley – to nadal wyróżnienie, zwłaszcza jak nie grasz tam co sezon. Ważna chwila dla piłkarzy ale i kibiców. Jeszcze istotniejsze miejsce w sercu kibica zajmuje  stadion. Nie dziwi tytuł tego rozdziału „Home, Sweet Home”. Na koniec interesujący dodatek, lista piłkarzy, którzy grali w Aston Villi od sezonu 1890 do 2025.

 Warta polecenia pozycja zwiększająca wiedzę o historii piłki nożnej.

 

sobota, 3 października 2026

Półka z płytami

 

The Other Sun „Daimon, Devil, Dawn” Invictus Production 2024

Pierwsze dźwięki „Shaking Ground” porywają słuchacza do świata wykreowanego przez muzyków The Other Sun. Niewątpliwie jest to świat tajemniczy, momentami niepokojący ale z każdym dźwiękiem hipnotyzujący słuchacza i powodujący, że chce w nim pozostać. Najtrudniej odpowiedzieć na pytanie jaki to gatunek muzyczny. Niewątpliwie rock z domieszką rocka gotyckiego bo nie wiem dlaczego ale wokalista kojarzy mi się z Chrisem Isaakiem, choć to oczywiście zupełnie inna muzyka. Jaki by to nie był finalnie gatunek głównym elementem przyciągającym uwagę jest nastrój płyty. Jeżeli ktoś da się jemu uwieść będzie do tej płyty wielokrotnie wracać. Natomiast jeżeli się komuś nie spodoba to nie wysłucha tej płyty do końca. Co według mnie będzie błędem. Na muzycznej scenie w gruncie rzeczy niewiele jest zespołów kreujących tak wyrazisty nastrój.

Lista utworów;

1 Shaking Ground
2 Stalking The Stalker
3 Black As Gold
4 Lion Spell
5 Horizon Between The Eyes
6 Conjuring Other
7 Pan
8 A New Dawn

 

Skład;

Frederik Eytzinger – wokal, gitara, bas

Arni Bergur Zoega – wokal, gitara, bas, perkusja, instrumenty klawiszowe

Tommie Eriksson – solo gitarowe ( utwory 1,4,8), perkusja ( utwory 2,5)

Erik Molarin – wokal ( utwór 8)

niedziela, 27 września 2026

Przeczytane

 

Łukasz Przybyło „Charków – Donbas 1943”

Książka ta ukazała się w serii „Biblioteka II wojny światowej”. Poświęcona jest ostatniemu wielkiemu zwycięstwu armii niemieckiej na froncie wschodnim czyli trzeciej bitwie o Charków. Była ona z jednej strony konsekwencją klęski VI Armii pod Stalingradem i wielkimi sowieckimi ofensywami z nią związanymi. Z drugiej strony bitwa ta była efektem strategicznej przenikliwości feldmarszałka Ericha von Mansteina, który przewidując ruchy wojsk sowieckich zastawił na nie pułapkę.

Niewątpliwym walorem książki Łukasza Przybyło jest ukazanie genezy tej bitwy. Genezy sięgającej letniej ofensywy Wermahtu z 1942 roku, która zakończyła się bitwą stalingradzką i próbą zdobycia Kaukazu. Ukazanie tego ciągu przyczynowo – skutkowego jest ważne ponieważ uczy to tego, że poszczególne wydarzenia mają swoje konsekwencje a te z kolei następne, itd. Niby oczywistość ale w dzisiejszych czasach  gdy linearne postrzeganie wydarzeń jest co raz rzadsze nigdy za wiele przypominania o tej prawdzie.

Rzecz jasna skoro książka dotyczy bitwy to warstwa militarna jest w niej najważniejsza i ona zajmuje zdecydowanie najwięcej miejsca. Chyba najbardziej interesującym fragmentem książki jest rozdział II i III. Są one poświęcone analizie Armii Czerwonej i Ostheer czyli niemieckiej Armii Wschodniej. Jest ona uporządkowana według schematu; piechota, wojska pancerne, artyleria, dowództwo, taktyka i sztuka operacyjna. Zasługą autora jest nie tylko przedstawienie tych obszarów według stanu na 1943 ale ukazanie jak zmieniały się czy to poszczególne rodzaje broni czy działania dowództwa lub taktyka i strategia. Lektura tego fragmentu pozwala lepiej zrozumieć dlaczego to armia sowiecka wyszła zwycięsko z tego morderczego starcia.

 Chyba najważniejsza jest zmiana jaka zaszła w stosunku do działań wojennych u Stalina i Hitlera. Ten pierwszy zrozumiał swoje ograniczenia w zakresie planowania i realizacji planów strategicznych na polach bitwy i w trakcie wojny oddał te obszary fachowcom. U Hitlera można powiedzieć zaszedł proces odwrotny, szczegółowe instrukcje dotyczące nie tylko strategii ale i taktyki działań. Zapewne nie przypadkiem sukces Niemców w bitwie pod Charkowem był możliwy ponieważ Mainstein uzyskał swobodę działania na tym obszarze teatru wojenny. Jednak był to wyjątek a nie reguła w działaniu armii niemieckiej. Dochodziło tam do takich absurdów jak ten, iż Hitler jako dowódca Grupy Armii „A” podlegał OKH ( Naczelnemu Dowództwu Wojsk Lądowych), które on sam sprawował a to stanowisko podlegało OKW ( Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych), które objął również Hitler. Zdecydowanie nie pomagało to w sprawnym zażądaniu wojną na tak wielkich obszarach.

Natomiast jeżeli chodzi o przebieg samych walk to książka ta ma jedną dość istotną wadę. Jest nią brak map. Zdecydowanie utrudnia to śledzenie i zrozumienie walk o poszczególne rubieże.

Abstrahując od tej wady część poświęcona opisowi i analizie armii niemieckiej i sowieckiej powoduje, że warto przeczytać tę pozycję.

sobota, 26 września 2026

Półka z płytami

 

Green Carnatoin „A Dark Poem p.II Sanguis” Season Of Mist 2026

Druga część trylogii Green Carnation zabiera nas we wspaniały obszar progmetalu najwyższej próby. Rozpoczynający płytę utwór tytułowy zaczyna się tak jakby powstał w złotym okresie dla świata kreowanego przez organy Hammonda by przejść niepostrzeżenie w ciężkie wręcz metalowe dźwięki. Drugi utwór „Loneliness Untold” rozpoczyna się bardzo łagodnie, od śpiewu Kjetila Nordhusa na tle delikatnej gitary i basu i tak już będzie w nim do końca. Ładne złagodzenie nastroju po dość energetycznym początku. „Sweet To The Point Of Bitter” to taki przekładaniec brutalnej sekcji rytmicznej z chwilami gdy śpiewa wokalista. Całość tworzy ciekawą całość z tą charakterystyczną dla Green Carnaction przestrzennością. Występuje ona pomimo tego, że obiektywnie jest to w wielu fragmentach muzyka bliska heavy metalowi. Podobny w strukturze jest do niego następna kompozycja „I Am Time”. Niby utwór ten jest ciężki ale wokal, plus melodyjność tworzą całkiem przyjemną całość. „Fire And Ice” to kwintesencja piękna zawartego w muzyce Green Carnation. Nastrojowy wstęp i przejście do świata wzbijającego się ponad ziemię do krainy muzycznych bogów. Jedyny zarzut do tego utworu polega na tym, że trwa on tylko 7 minut, ledwie człowiek przejdzie do tamtego świata już musi wracać. Po tych muzycznych emocjach zespół serwuje w ostatnim utworze „Lunar Tale” wyciszenie w postaci spokojnej ballady. Zdecydowanie warto posłuchać tego albumu.

Lista utworów;

1.Sanguis
2.Loneliness Untold, Loneliness Unfold
3.Sweet to the Point of Bitter
4.I Am Time
5.Fire in Ice
6.Lunar Tale

Przeczytane

  Rob Bishop „ Aston Villa. 150 years, 150 images”. Album ten powstał jak sama nazwa wskazuje 150 urodzin klubu z Birmingham – Aston V...