sobota, 3 października 2026

Półka z płytami

 

The Other Sun „Daimon, Devil, Dawn” Invictus Production 2024

Pierwsze dźwięki „Shaking Ground” porywają słuchacza do świata wykreowanego przez muzyków The Other Sun. Niewątpliwie jest to świat tajemniczy, momentami niepokojący ale z każdym dźwiękiem hipnotyzujący słuchacza i powodujący, że chce w nim pozostać. Najtrudniej odpowiedzieć na pytanie jaki to gatunek muzyczny. Niewątpliwie rock z domieszką rocka gotyckiego bo nie wiem dlaczego ale wokalista kojarzy mi się z Chrisem Isaakiem, choć to oczywiście zupełnie inna muzyka. Jaki by to nie był finalnie gatunek głównym elementem przyciągającym uwagę jest nastrój płyty. Jeżeli ktoś da się jemu uwieść będzie do tej płyty wielokrotnie wracać. Natomiast jeżeli się komuś nie spodoba to nie wysłucha tej płyty do końca. Co według mnie będzie błędem. Na muzycznej scenie w gruncie rzeczy niewiele jest zespołów kreujących tak wyrazisty nastrój.

Lista utworów;

1 Shaking Ground
2 Stalking The Stalker
3 Black As Gold
4 Lion Spell
5 Horizon Between The Eyes
6 Conjuring Other
7 Pan
8 A New Dawn

 

Skład;

Frederik Eytzinger – wokal, gitara, bas

Arni Bergur Zoega – wokal, gitara, bas, perkusja, instrumenty klawiszowe

Tommie Eriksson – solo gitarowe ( utwory 1,4,8), perkusja ( utwory 2,5)

Erik Molarin – wokal ( utwór 8)

niedziela, 27 września 2026

Przeczytane

 

Łukasz Przybyło „Charków – Donbas 1943”

Książka ta ukazała się w serii „Biblioteka II wojny światowej”. Poświęcona jest ostatniemu wielkiemu zwycięstwu armii niemieckiej na froncie wschodnim czyli trzeciej bitwie o Charków. Była ona z jednej strony konsekwencją klęski VI Armii pod Stalingradem i wielkimi sowieckimi ofensywami z nią związanymi. Z drugiej strony bitwa ta była efektem strategicznej przenikliwości feldmarszałka Ericha von Mansteina, który przewidując ruchy wojsk sowieckich zastawił na nie pułapkę.

Niewątpliwym walorem książki Łukasza Przybyło jest ukazanie genezy tej bitwy. Genezy sięgającej letniej ofensywy Wermahtu z 1942 roku, która zakończyła się bitwą stalingradzką i próbą zdobycia Kaukazu. Ukazanie tego ciągu przyczynowo – skutkowego jest ważne ponieważ uczy to tego, że poszczególne wydarzenia mają swoje konsekwencje a te z kolei następne, itd. Niby oczywistość ale w dzisiejszych czasach  gdy linearne postrzeganie wydarzeń jest co raz rzadsze nigdy za wiele przypominania o tej prawdzie.

Rzecz jasna skoro książka dotyczy bitwy to warstwa militarna jest w niej najważniejsza i ona zajmuje zdecydowanie najwięcej miejsca. Chyba najbardziej interesującym fragmentem książki jest rozdział II i III. Są one poświęcone analizie Armii Czerwonej i Ostheer czyli niemieckiej Armii Wschodniej. Jest ona uporządkowana według schematu; piechota, wojska pancerne, artyleria, dowództwo, taktyka i sztuka operacyjna. Zasługą autora jest nie tylko przedstawienie tych obszarów według stanu na 1943 ale ukazanie jak zmieniały się czy to poszczególne rodzaje broni czy działania dowództwa lub taktyka i strategia. Lektura tego fragmentu pozwala lepiej zrozumieć dlaczego to armia sowiecka wyszła zwycięsko z tego morderczego starcia.

 Chyba najważniejsza jest zmiana jaka zaszła w stosunku do działań wojennych u Stalina i Hitlera. Ten pierwszy zrozumiał swoje ograniczenia w zakresie planowania i realizacji planów strategicznych na polach bitwy i w trakcie wojny oddał te obszary fachowcom. U Hitlera można powiedzieć zaszedł proces odwrotny, szczegółowe instrukcje dotyczące nie tylko strategii ale i taktyki działań. Zapewne nie przypadkiem sukces Niemców w bitwie pod Charkowem był możliwy ponieważ Mainstein uzyskał swobodę działania na tym obszarze teatru wojenny. Jednak był to wyjątek a nie reguła w działaniu armii niemieckiej. Dochodziło tam do takich absurdów jak ten, iż Hitler jako dowódca Grupy Armii „A” podlegał OKH ( Naczelnemu Dowództwu Wojsk Lądowych), które on sam sprawował a to stanowisko podlegało OKW ( Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych), które objął również Hitler. Zdecydowanie nie pomagało to w sprawnym zażądaniu wojną na tak wielkich obszarach.

Natomiast jeżeli chodzi o przebieg samych walk to książka ta ma jedną dość istotną wadę. Jest nią brak map. Zdecydowanie utrudnia to śledzenie i zrozumienie walk o poszczególne rubieże.

Abstrahując od tej wady część poświęcona opisowi i analizie armii niemieckiej i sowieckiej powoduje, że warto przeczytać tę pozycję.

sobota, 26 września 2026

Półka z płytami

 

Green Carnatoin „A Dark Poem p.II Sanguis” Season Of Mist 2026

Druga część trylogii Green Carnation zabiera nas we wspaniały obszar progmetalu najwyższej próby. Rozpoczynający płytę utwór tytułowy zaczyna się tak jakby powstał w złotym okresie dla świata kreowanego przez organy Hammonda by przejść niepostrzeżenie w ciężkie wręcz metalowe dźwięki. Drugi utwór „Loneliness Untold” rozpoczyna się bardzo łagodnie, od śpiewu Kjetila Nordhusa na tle delikatnej gitary i basu i tak już będzie w nim do końca. Ładne złagodzenie nastroju po dość energetycznym początku. „Sweet To The Point Of Bitter” to taki przekładaniec brutalnej sekcji rytmicznej z chwilami gdy śpiewa wokalista. Całość tworzy ciekawą całość z tą charakterystyczną dla Green Carnaction przestrzennością. Występuje ona pomimo tego, że obiektywnie jest to w wielu fragmentach muzyka bliska heavy metalowi. Podobny w strukturze jest do niego następna kompozycja „I Am Time”. Niby utwór ten jest ciężki ale wokal, plus melodyjność tworzą całkiem przyjemną całość. „Fire And Ice” to kwintesencja piękna zawartego w muzyce Green Carnation. Nastrojowy wstęp i przejście do świata wzbijającego się ponad ziemię do krainy muzycznych bogów. Jedyny zarzut do tego utworu polega na tym, że trwa on tylko 7 minut, ledwie człowiek przejdzie do tamtego świata już musi wracać. Po tych muzycznych emocjach zespół serwuje w ostatnim utworze „Lunar Tale” wyciszenie w postaci spokojnej ballady. Zdecydowanie warto posłuchać tego albumu.

Lista utworów;

1.Sanguis
2.Loneliness Untold, Loneliness Unfold
3.Sweet to the Point of Bitter
4.I Am Time
5.Fire in Ice
6.Lunar Tale

poniedziałek, 21 września 2026

Po kolejce V

 

zdjęcie; skysports

Jak zmierzyć klasę trenera? Czy wystarczającym wyznacznikiem są zdobyte tytuły? Jeżeli trafiasz do najbogatszych klubów świata w pewien sposób sukces możesz sobie kupić. Oczywiście potrzebne są umiejętności zarządzanie szatnią ale czy taki Ancelotti czy Zidane popchnął jakiegoś zawodnika na wyższy poziom? Ja odpowiedziałbym, że nie. Niewątpliwie takimi trenerami byli Klopp, Ferguson a poniekąd i Guardiola. Bo on z nich trzech miał najłatwiejsze zadanie, zawsze trenował gigantów na lokalnym podwórku mając ogromną przewagę nad konkurentami. Klopp i Ferguson przeszli wszystkie szczeble trenerskiej kariery od St. Mirren, Aberdeen do ManUtd a w przypadku tego pierwszego Mainz, Borussia D i Liverpool. Co więcej nawet trenując tych gigantów piłki potrafili rozwijać swoich piłkarzy.

Czy taką szansę otrzyma Fabian Hürzeler ? Trener Brighton co roku mierzyć się musi z faktem utraty swoich czołowych graczy. W tym sezonie m.in. Wellbecka, Baleby i van Hecke. W poprzednim sezonie podobnie. A jednak rok po roku wznosi Brigthon na coraz to wyższe poziomy rozwijając swoich graczy w wielkie gwiazdy. Czy będzie potrafił uczynić to w klubie gdzie seria 5 meczów bez porażki ale z 3 remisami jest właśnie tą porażką. Gdzie trafiać będą zawodnicy już przekonani o swojej wielkości i w związku z tym niechętnie dostosowujący się do pomysłów trenera. O tym, że nie jest to łatwa sprawa pokazuje los Unaia Emerego, który potrafi wznieść zawodników na wyższy poziom a jednak poległ w PSG i Arsenalu.

niedziela, 20 września 2026

Przeczytane

 

Elżbieta Cherezińska „Śmiały t1, Szczodry t2”.

Dylogia Cherezińskiej poświęcona jest postaci Bolesława Śmiałego. Powieść historyczna ma swoje ograniczenia związane z faktami. Ponieważ autorka w swoich książkach eksploruje Polskę pierwszych Piastów ma ogromne możliwości do snucia własnych interpretacji dziejów. Szczupłość źródeł w tym zakresie pozwala jej na bardzo duże możliwości w wypełnianiu wymyślonymi zdarzeniami luk w faktografii. Przecież o najważniejszym wydarzeniu z czasów panowania tego władcy wiemy tyle co napisał w swojej kronice Gall Anonim tym bardziej z ciekawością możemy śledzić losy władcy i biskupa. Jakie to wydarzenia doprowadziły do konfliktu, tego nie zdradzę. Zwrócę jedynie uwagę, że opis zdarzeń po śmierci biskupa jest najsłabszym fragmentem powieści. Nie w sensie literackim, bardziej logicznym. Jak to możliwe, iż tak przenikliwy król ( tak jest kreowany przez autorkę ) nie dostrzegł tak widocznych znamion spisku. Nie jest to spójne z resztą narracji.

Z pewnością znajomość historii pomaga w odbiorze lektury ponieważ autorka stosuje swój ulubiony zabieg jeżeli chodzi o narrację. Przedstawia wydarzenia dajmy na to z roku 1063 rozgrywające się na Wawelu by w następnym rozdziale przejść do 1064 i Kijowa. Może to wprowadzać pewne zamieszanie. Zabieg ten jest konsekwentnie stosowany przez autorkę we wszystkich swoich powieściach historycznych. Jednak w tej ze względu na to, że akcja rozgrywa się w wielu miejscach i dotyczy pozornie niepowiązanych ze sobą faktów może jak wspominałem utrudniać śledzenie akcji powieści. Z drugiej strony pozwala Cherezińskiej na przedstawienie obszernego pod względem czasu fragmentu dziejów.

W moich oczach nie są to jakieś poważne zarzuty wobec autorki. Powieści te w znakomity sposób „wypełniają lukę” w faktografii, pokazując początki państwa polskiego. Tomy składające się na całość opowieści o trzecim polskim królu czyta się dobrze. Powoli autorka swoją twórczością obejmuje całość polski pierwszych Piastów. Z ciekawością czekam na zapowiadaną opowieść o Władysławie Hermanie.

Półka z płytami

  The Other Sun „Daimon, Devil, Dawn” Invictus Production 2024 Pierwsze dźwięki „Shaking Ground” porywają słuchacza do świata wykreowa...