James Barr „Linie na piasku. Konflikt, który ukształtował Bliski Wschód”.
Gdyby istniały szkoły dla polityków to książka ta powinna być lekturą obowiązkową ponieważ namacalnie pokazuje, że w polityce istnieje tylko wieczna rywalizacja. Teza ta ilustrowana jest na przykładzie sporu o wpływy na Bliskim Wschodzie pomiędzy Anglią a Francją. Rywalizacji toczącej się pomimo tego, że były one w latach I wojny światowej w sojuszu. Ba sojusz ten nie przeszkadzał w bezwzględnym dbaniu o swoje interesu nawet jeżeli miało to wpływ na przebieg działań zbrojnych. Proszę przyjrzeć się okolicznościom rezygnacji przez Brytyjczyków z desantu w Aleksandrettcie by to zrozumieć. Również w czasie II wojny światowej strona znacznie słabsza jaką była Wolna Francja de Gaulla walczyła o swoje interesy przeciwstawiając się swojemu sojusznikowi a w pewnym momencie nawet sponsorowi jakim była Anglia. Ukazanie tego wydaje się głównego mechanizmu polityki to ogromna zaleta tej książki.
Drugą jej zaletą jest to, że pokazuje jak konflikt angielsko – francuski z drugiego dziesięciolecia XX w doprowadził do powstania konfliktu arabsko – żydowskiego we współczesnym świecie. Można rzecz, że książka ta wspaniale pokazuje jak przeszłość wpływa na dzień dzisiejszy.
Walcząc z Imperium Osmańskim Anglicy i Francuzi jednocześnie walczyli ze sobą by jak najkorzystniej dla siebie podzielić obszar, którym do wtedy rządzili Turcy. Jednocześnie ze względu zarówno na opinię międzynarodową jak i stanowisko Stanów Zjednoczonych chciały uniknąć zarzutu imperializmu. Stąd w otoczeniu premiera Wielkiej Brytanii Lloyda Georga zrodził się pomysł wykorzystania problemu żydowskiego co doprowadziło w dalszej kolejności do deklaracji Balfoura. Ona spowodowała wzrost migracji Żydów do Palestyny, która zakłóciła ówczesną strukturę narodowościową w tym rejonie co doprowadziło w okresie 20-lecia międzywojennego do wzrostu wzajemnych animozji pomiędzy Arabami a Żydami nad którymi Brytyjczycy nie byli w stanie zapanować. Tym sposobem wyrywając z rąk Francji Palestynę Anglia otwarła Puszkę Pandory, która i współcześnie wydaje się nie do zamknięcia.
W książce dotyczącej Bliskiego Wschodu w tamtym okresie nie może zabraknąć również postaci Lawrenca znanego w kulturze masowej jako „Lawrence z Arabii”. Wielkiego orędownika Arabów wśród elit politycznych Anglii. Znajdującego do swoich działań poparcie. Poparcia do czasu, czasu kiedy Arabowie byli potrzebni. Czyli do walki z Turkami. Gdy przyszło do układania świata po wojnie obietnice składane również w imieniu Korony okazały się zbędnym balastem i jako takie zostały porzucone. Takie są reguły polityki. Przecież każdy z nas gdyby rządził wtedy Anglią to nie dopuścił by do konfliktu z Francją z powodu niepodległościowych aspiracji Arabów. Zresztą niepodległa Syria straciła swój powab również z powodu odkrycia złóż ropy naftowej w okolicach Mosulu. Zachowanie nad nimi kontroli stało się priorytetem angielskiej polityki, wcześniejsze obietnice poszły do lamusa.W historii Bliskiego Wschodu opisanej przez Jamesa Barra będzie jeszcze wiele zwrotów akcji, dramatów. Pojawią się czasami epizodycznie postacie takie jak późniejszy marszałek Montgomery i wiele innych. Nadejdzie również czas rewanżu Francji. Bo w latach II wojny światowej wydawało się, że szala zwycięstwa w konflikcie pomiędzy tymi dwoma państwami przechyla się na stronę Anglii. Wyparcie wpływów francuskich z Syrii i Libanu było tego potwierdzeniem. Jednak de Gaull znalazł dźwignię, która na trwale zmieniła układ sił na Bliskim Wschodzie. Bo opowieść o psie ogrodnika jest uniwersalną opowieścią. Skoro Francja został wyautowana z Bliskiego Wschodu to rękoma terrorystów żydowskich doprowadził do tego, że i Brytyjczycy zrezygnowali ze swojego mandatu i opuścili Palestynę.
Bardzo ciekawa książka. Nie tylko dlatego, że pokazuje jakiś fragment historii w tym wypadku Bliskiego Wschodu. Również dlatego, że fakty historyczne służą pokazaniu mechanizmów jakimi rządzi się polityka.







