Green Carnatoin „A Dark Poem p.II Sanguis” Season Of Mist 2026
Druga część trylogii Green Carnation zabiera nas we wspaniały obszar progmetalu najwyższej próby. Rozpoczynający płytę utwór tytułowy zaczyna się tak jakby powstał w złotym okresie dla świata kreowanego przez organy Hammonda by przejść niepostrzeżenie w ciężkie wręcz metalowe dźwięki. Drugi utwór „Loneliness Untold” rozpoczyna się bardzo łagodnie, od śpiewu Kjetila Nordhusa na tle delikatnej gitary i basu i tak już będzie w nim do końca. Ładne złagodzenie nastroju po dość energetycznym początku. „Sweet To The Point Of Bitter” to taki przekładaniec brutalnej sekcji rytmicznej z chwilami gdy śpiewa wokalista. Całość tworzy ciekawą całość z tą charakterystyczną dla Green Carnaction przestrzennością. Występuje ona pomimo tego, że obiektywnie jest to w wielu fragmentach muzyka bliska heavy metalowi. Podobny w strukturze jest do niego następna kompozycja „I Am Time”. Niby utwór ten jest ciężki ale wokal, plus melodyjność tworzą całkiem przyjemną całość. „Fire And Ice” to kwintesencja piękna zawartego w muzyce Green Carnation. Nastrojowy wstęp i przejście do świata wzbijającego się ponad ziemię do krainy muzycznych bogów. Jedyny zarzut do tego utworu polega na tym, że trwa on tylko 7 minut, ledwie człowiek przejdzie do tamtego świata już musi wracać. Po tych muzycznych emocjach zespół serwuje w ostatnim utworze „Lunar Tale” wyciszenie w postaci spokojnej ballady. Zdecydowanie warto posłuchać tego albumu.
Lista utworów;
1.Sanguis
2.Loneliness Untold, Loneliness Unfold
3.Sweet to the Point of Bitter
4.I Am Time
5.Fire in Ice
6.Lunar Tale







