niedziela, 30 sierpnia 2026

Przeczytane

 

Marek Magierowski „Dwanaście zdjęć prezydenta”

Z racji pełnionych funkcji, dziennikarza, ambasadora Polski w Izraelu i USA autor poznał wiele zakulisowych historii. Geszeftów, spisków, romansów, skandali korupcyjnych czy też innych elementów polityki od kulis. Jak opowiedzieć te historie tak by nie narazić się na procesy. Myślę, że to przesłanie kierowało Magierowskim gdy zabierał się do pisania tej książki. Książki z kluczem gdzie zadaniem czytelnika jest rozszyfrowanie w fikcyjnych postaciach rzeczywistych „bohaterów” życia publicznego. By utrudnić to zadanie akcja książki toczy się na karaibskiej wyspie. Krainie wymyślonej przez autora zapewne po to by nie kojarzyć jej bohaterów z Polską. 

Tym sposobem  postacie wykreowane przez Magierowskiego są mozaiką poskładaną z wielu osób spotkanych przez niego  na swojej drodze. W samej książce  nie jest to nawet najważniejsze i nie stanowi głównego wobec niej zarzutu. Odnoszę wrażenie, że choć książkę czyta się dobrze to nie służy ona jednak niczemu innemu jak temu o czym pisałem na początku. Powoduje to, że choć istnieją wątki łączące te dwanaście rozdziałów to jednak nie stanowią one całości. Książka, która będzie tylko ciekawostką w dorobku autora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytane

  Marek Magierowski „Dwanaście zdjęć prezydenta” Z racji pełnionych funkcji, dziennikarza, ambasadora Polski w Izraelu i USA autor poz...