David S. Landes „Bogactwo i nędza narodów”.
Patrząc na tytuł książki można odpowiedzieć, iż biorą się
z odpowiedniego marketingu. Przecież o ile mniej osób sięgnęłoby po tę książkę
gdyby jej tytuł brzmiał np. Historia gospodarcza świata.
Jednak trudniej byłoby jak myślę ustalić dlaczego jedni
mają lepsze pomysły w tym zakresie od drugim. W odpowiedz na to pytanie z
pewnością pomoże lektura książki Landesa.
We współczesnym świecie nawet oczywiste oczywistości
przestają obowiązywać a za ich głoszenie może spotkać nie tylko ostracyzm
środowiskowy ale również odpowiedzialność karna. Póki co jeszcze nie u nas ale
są całkiem liczne siły, które do tego dążą. Dlatego z dużym uznaniem podszedłem
do pierwszych rozdziałów książki gdzie autor wykazuje, iż zwłaszcza w dawnych
epokach istotnym czynnikiem wpływającym na bogactwo było położenie na mapie oraz
klimat. Często robi to z licznymi zastrzeżeniami by nie popaść pod zarzut
rasisty. Bo tak się złożyło ,iż warunki klimatyczne były cięższe w Afryce co
przyczyniło się np. do gorszego rozwoju rolnictwa na tym kontynencie. Jednak
współcześni strażnicy „wolności słowa” tylko czyhają na takie wnioski dlatego
autor nieźle się gimnastykuje by napisać to co napisał a jednocześnie na narazić się na zarzut rasisty.
Po przedstawieniu tych wstępnych uwarunkowań przechodzi
do sedna odpowiedzi na pytanie będące tytułem książki. Odpowiedzią na nie jest
badanie stopnia wolności bo jak pisał Burke „prawo wymierzone przeciwko
własności jest prawem przeciwko pracowitości”. Dlatego kolejnym tropem jakim podażą autor jest ukazanie jak o tą wolność walczono w średniowiecznej Europie
i jak sobie ją zagwarantowano ( miasta, uniwersytety, etc).
Wartością książki jest zwrócenie uwagi w kontekście
tematu na drobne wynalazki takie jak okulary i zegar mechaniczny. Oba dokonały
się w średniowiecznej Europie i oba zrewolucjonizowały życie gospodarcze.
Okulary wydłużając pracowitość człowieka a zegar wprowadzający pojęcie
wydajności, które napędziło rozwój gospodarczy Europy. Kolejnym kołem
zamachowym tego rozwoju były Wielki Odkrycia Geograficzne. Autor nie ukrywa
ciemnych stron tego wydarzenia historycznego ale koncentruje się na wskazaniu
jak przyczyniły się do dominacji gospodarczej Europy nad innymi kontynentami.
Niewątpliwie czynnikiem, który w ogromny sposób
przyczynił się do bogacenia jednych a ubożenie drugich była rewolucja przemysłowa.
Jak wiadomo dokonała się ona w Anglii i jak pisze autor „sprawiła, że [ świat]
się skurczył i bardziej ujednolicił. Ta sama rewolucja podzieliła jednak nasz
glob, oddalając od siebie zwycięzców i przegranych”. Tym bardziej, że w Europie
a później w Ameryce Północnej robotnik mógł liczyć na polepszenie swojej
sytuacji życiowej dzięki pieniądzom. Na to samo nie miał szans jego
odpowiednich w Indiach, Chinach czy innych częściach świata gdzie zdobycie
pieniędzy mogło być nawet dla takiej osoby niebezpieczne ponieważ podważało
system społeczny. Skoro nie mogę być bogatszy to po co więcej pracować zdawali
się mówić robotnicy w tych częściach świata. Ogromny kontrast z Europą i
Ameryką.

Interesujący zwłaszcza w obecnej sytuacji gospodarczej
jest fragment książki poświęcony wolnemu handlowi. Wielka Brytania i Stany
Zjednoczone zanim zaczęły być protektorami wolnego handlu ( odpowiedni w epoce
wiktoriańskiej i po II wojnie światowej) szczelnie zamknęły swoje terytoria
przed konkurencją innych państw m.in. poprzez politykę celną.
W ciekawy sposób Landes wyjaśnia dlaczego przodująca u
zarania rewolucji przemysłowej Wielka Brytania ustąpiła pod koniec XIX w
miejsca Niemcom. Ciekawa to lekcja pokazująca przewagi instytucji nad wybitnymi jednostkami.
Kierując się tym swoim kompasem w rozwoju gospodarczym
wyjaśnia również zastój gospodarczy Ameryki Południowiej, Chin w XIX wieku i
paradoks Japonii, która kulturowo gotowa była do ekspansji gospodarczej jeszcze
przed epoką Meji.
Generalnie spoglądając na książkę Landesa trudno uciec od
wniosku, iż czynnikami, które decydują o pozycji danych narodów w życiu
gospodarczym jest kultura. Zwłaszcza jakie w niej miejsce odgrywa wolność i
poszanowanie prawa własności. Przez wieki to była ogromna przewaga Zachodu na
resztą świata i to uczyniło go bogatszym. Warto zapoznać się samemu z tą
ciekawie przedstawioną historią gospodarczą świata. Przede wszystkim by
rozumieć i wiedzieć więcej. Również dlatego by w pełni docenić to jakie mamy
szczęście żyjąc w tych czasach, przy wszystkich ich niedogodnościach. Wystarczy
spojrzeć na opis Paryża z 1948 roku „Do wielu małych mieszkań i domków
doprowadzany był prąd o natężeniu 3 amperów – dość by w łączyć żarówkę, radio,
może jeszcze żelazko. Przy włączeniu następnego urządzenia przepalały się korki.
(..) W niektórych domach w Paryżu nie było elektryczności , a w kamienicach
często się zdarzały wspólne ustępy: dla bogatych w środku, a dla reszty na podwórku.”
Jeszcze na koniec ciekawe spostrzeżenie autora „ludzie,
którzy żyją dla pracy, stanowią nieliczną, szczęśliwą elitę. Większość pracuje
by żyć”.