sobota, 8 listopada 2025

Półka z płytami

 

Amorphis „Skyforger” Nuclear Blast 2009

Absolutnie porywający album. Jedna z najlepszych płyt jakie nagrano w XXI wieku. Cudowne połączenie dynamiki z melodyjnością, energii z nastrojowością. Gdybym znał więcej pozytywnych przymiotników to mógłbym tak bez końca pisać o tym albumie fińskiej grupy Amorphis. „Skyforger” to ten moment gdy muzyków dotknęła iskra boża i pozwoliła im stworzyć znakomity album. Wspaniały przykład jak melodyjną i radosną może być muzyka heavy metalowa. Ile może dać energii każdemu niezależnie od wieku czy pory dnia. „Sampo” doskonale sprawdza się jako budzik. ‘Silver Bridge” cudowna radosna pełna energii kompozycja. „From The Heaven Of My Heart” roztacza wkoło pogodny nastrój. „Sky Is Mine” poprzez swoją energię, dynamikę wręcz wysyła słuchacza w okolice nieba. „Majestic Beast” przypomina jakie są korzenie Amorphis jednocześnie pokazując jak w obrębie jednej kompozycji można zmienić nastrój a wystarczy „tylko” by wokalista zamiast growlingu zaczął śpiewać. „My Sun” to paradoksalnie pewne uspokojenie kipiących na tym albumie emocji, nadal jest rzecz jasna heavy metalowo ale w takim bujającym się opakowaniu. „Highest Star” to miły dynamiczny heavy metalowy utwór, który dość zaskakująco urywa się w momencie gdy słuchacz ma zobaczyć gwiazdy. Wreszcie przychodzi czas na tytułowy „Skyforger” ciekawe instrumentalne intro wprowadza do tego z jednej strony bardzo dynamicznego utworu przeplatającego się z „dość” spokojnymi fragmentami. W pewnym momencie całość łączy się w jeden strumień energii przerwany delikatną gitarą słyszalną na tle sekcji rytmicznej, by zakończyć się ponowną galopadą. Powoli kończy się ten album „Course Of Fate” kompozycja utrzymana w średnim jak na standardy albumu tempie nadal w tym heavy metalowym świecie. I na koniec rozbrzmiewa „From Earth  I Rose” łączący to dawne brutalne oblicze Amorphis z tym co narodziło się na tym albumie ze stworzeniem muzyki jednocześnie łagodnej i brutalnej, pełnej mocy i delikatności.

„Skyforger” to płyta na której nawet growling zawsze wydaje się na swoim miejscu. Solówki gitarowe nie są po to by gitarzyści popisywali się swoimi wirtuozerskimi umiejętnościami ale po to by dodać utworom zwiewności i melodyjności. Wokalista Tomi Joutsen pokazał, że w heavy metalu dla osiągnięcia efektu nie trzeba koniecznie zdzierać gardło. Gdybym ze wszystkich swoich płyt heavy metalowych z XXI wieku mógł uratować tylko jedną byłby to ten album.

Lista utworów;

1.Sampo
2.Silver Bride
3.From The Heaven Of My Heart
4.Sky Is Mine
5.Majestic Beast
6.My Sun
7.Highest Star
8.Skyforger
9.Course Of Fate
10.From Earth I Rose

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Półka z płytami

  TRK Project „Odyssey9999” LynxMusic 2025 Reedycja wydanej zaledwie dwa lata wcześnie płyty projektu Ryszarda Kramarskiego zabiera na...