sobota, 21 grudnia 2024

Półka z płytami

 

Bruce Dickinson „ The Mandrake Project” BMG 2024

Spośród wszystkich legend muzyki rockowej, które jeszcze kontynuują karierę w mojej opinii najwyższy poziom zachowują Iron Maiden. Ta uwaga przekłada się również na frontmena tej grupy Bruce’a Dickinsona. Jego ostatnie dzieło „The Mandrake Project” tylko potwierdza tę opinię.

Muzyka na solowym albumie wokalisty Iron Maiden nie jest specjalnie odległa od obecnego oblicza grupy bardziej progmetalowego jak heavy metalowego, dla jednych będzie to zarzut dla mnie niekoniecznie. Jest to pewną umiejętnością nagrać album mieszczący się w ramach  „muzycznej rodziny” jednak mający wiele oryginalnych smaczków. Choćby solówka w „Many Doors To Hell”, skandowany „Rain On The Graves”.

Jasne wiele elementów w tych utworach przypomina patenty stosowane w Iron Maiden jednak jak dla mnie nie jest to żaden zarzut. Wręcz zaliczam to jako atut, jeszcze jedna płyta ze znanego i lubianego „uniwersum”.

Wyróżniające się  utwory czasami rozpoznaje się już od pierwszego dźwięku a takim dla mnie jest kompozycja „Ressurection Men” zaczynająca się lekko orientalnych gitar i wyłaniającego się z nich rytmu, po chwili wszystko ulega uspokojeniu by w dalszej części powrócić to rytmu i gitarowej solówki.  Resztę dopełnia głos Dickinsona. Gdy emocje po tej kompozycji ledwie opadły zaczyna się „Fingers In The Wounds” majestatycznie płynący utwór wzbogacony orkiestracją w środkowej części. Jednocześnie jest on bardzo melodyjny, oczywiście jak na standardy Dickinsona. Dalej następny mocna kompozycja „Eternity Has Failed”, zaczynający się spokojnym intro by przejść w średnie tempo gdzie najlepiej może swoje umiejętności wokalne zaprezentować artysta. Znakomity jest to fragment płyty. Dodatkowym atutem tego albumu jest pojawiająca się na nim od czasu do czasu melancholia, która najpiękniejsze oblicze ukazuje w utworze „Face In The Mirror”. Zresztą w podobnym nastroju rozpoczyna się też następny utwór „Shadow Of The Gods” z różnymi ciekawymi smaczkami w środkowej jego części, która prowadzi do soczystego fragmentu  momentami nawiązującego prawie do numetalu by na koniec powrócić do nastroju jak z początkowego fragmentu. Trudno na tej płycie wyróżniać poszczególne utwory bo za wyjątkiem „Mistress Of Mercy” wszystkie są co najmniej dobre.

1. Afterglow of Ragnarok 
2. Many Doors to Hell 
3. Rain on the Graves 
4. Resurrection Men 
5. Fingers in the Wounds 
6. Eternity Has Failed 
7. Mistress of Mercy 
8. Face In the Mirror 
9. Shadow of the Gods 
10. Sonata (Immortal Beloved)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Półka z płytami

  TRK Project „Odyssey9999” LynxMusic 2025 Reedycja wydanej zaledwie dwa lata wcześnie płyty projektu Ryszarda Kramarskiego zabiera na...