niedziela, 5 stycznia 2025

Przeczytane

 

Bruce Bueno de Mesquita, Alastair Smith „Podręcznik dyktatora. Czyli o politycznych zaletach niegodziwości”.

Dlaczego jednym udaje się utrzymać władzę latami a drudzy tracą ją po kilku miesiącach. Zagadnienie nad, którym pochylali się politolodzy od powstania tej gałęzi wiedzy. Przynajmniej od czasów Niccolo Machciavelliego nikt już nie udzielał odpowiedzi na to pytanie, w duchu, że dzieje się tak dlatego, iż są dobrzy, moralni, etc.

Tym tropem podąża książka de Mesquita i Smitha. W zakresie sprawowania i utrzymania władzy stawiają oni interesującą tezę. Patrząc z perspektywy władcy dzielą oni ludzi na trzy kategorie; niezbędnych, wpływowych i wymiennych. Tak prowadzą dalszy wywód by przedstawiając wiele przykładów go uzasadnić. Są to obszary zarówno ze świata polityki, które dominują w książce. Jednak obok nich pojawiają się również ilustracje ze świata korporacji czy pomocy humanistycznej.

Jest to dość brutalny świat, w którym wartości czy to demokracja, humanitaryzm czy też transparentność są ornamentami a nie sensem walki o władzę. Co kieruje przywódcami państw, miast czy korporacji. Odpowiedź jaką udzielają autorzy jest brutalna „po to, żeby zdobyć władzę, utrzymać ją i na tyle na ile jest to możliwe sprawować kontrolę nad pieniędzmi”. Reguła to jak już wspominałem dotyczy zarówno władców i to niezależnie czy Stanów Zjednoczonych czy Liberii ale również szefów koncernów międzynarodowych czy także burmistrz miasta Bell. Swoją drogą przykład tego miasta jest niezwykle sugestywny w zakresie sukcesów w utrzymaniu i wykorzystaniu władzy w świecie demokratycznym dla własnych korzyści.

Co pomaga w przejęciu władzy jak to osiągnąć odpowiedzi na te pytania udzielają autorzy w swoim „poradniku”. Gdy zdobędzie się tę władzę przed tymi nielicznymi, którzy tego doświadczą powstaje pytanie jak ją utrzymać. Dlaczego skutecznym na to sposobem będzie pozbycie się tych którym tę władzę się zawdzięcza to kolejne tajniki skutecznego rządzenia jaki próbują odsłonić de Mesquita i Smith w swojej książce. Niestety jednym z najskuteczniejszych na to sposobów jest zabieranie biednym by dawać swoim niezbędnym. Znakomitym do tego narzędziem jest korupcja, która w tych państwach gdzie jest niewielu niezbędnych osiąga gigantyczne rozmiary. Myślę, że ta zbieżność jest jednym z najmocniejszych argumentów na poparcie tezy autorów dotyczącej mechanizmów władzy jakie prezentują. Jeżeli do utrzymania lub wzmocnienia swojej władzy można wykorzystać pomoc humanitarną to rządzący to zrobią. Od prostej kradzieży środków do wykorzystywania jej jako narzędzia dyscyplinującego ludność danego kraju.

Trzeba przyznać, iż koncepcja autorów jest niezwykle ciekawa i mocno uargumentowana w trakcie wywodu jaki na łamach książki prowadzą. Jednak tym co mnie przy jej atrakcyjności i użyteczności przy opisywaniu świata zastanawia to prawie całkowite pominięcie czynnika ludzkiego i sprowadzenie ludzi do trybików w wielkiej maszynie polityki. Pomimo tego koncepcja de Mesquita i Smith warta jest głębszego namysłu i szukania w otaczającym nas świecie przykładów ją potwierdzających.

Warto zapoznać się z poglądami autorów na mechanizmy władzy choć trzeba mieć świadomość, iż jest to książka z tezą i dobrane przez nich przykłady mają ją potwierdzić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Półka z płytami

  TRK Project „Odyssey9999” LynxMusic 2025 Reedycja wydanej zaledwie dwa lata wcześnie płyty projektu Ryszarda Kramarskiego zabiera na...