Eric Vuillard „Porządek dnia”
Co mnie zwykłemu zjadaczowi chleba oceniać książkę, która otrzymała Literacką Nagrodę Goncourtów a BBC pisze o niej „Nadzwyczajna powieść, niedająca spokoju”. A jednak, widocznie nie znam swojego miejsca w szeregu i napiszę kilka słów o tej powieści.
Może to kwestia moich preferencji literackich gdzie z biegiem czasu co raz rzadziej sięgam po powieści generalnie preferuję literaturę faktu, naukową, publicystyczną. Może to być też kwestia braku ogłady, że podnoszę rękę na taką świętość jak nagrodzona i wychwalana książka. Jednak muszę stwierdzić, iż nie spodobała mi się powieść „Porządek dnia” Erica Vuillarda. Ta ocena nie wynika ze sposobu narracji, konstrukcji czy tego typu elementów. Czyta się ją dobrze.
Nie lubię natomiast książek, które w gruncie rzeczy są agitkami w dobrym sowieckim stylu dla trochę bardziej ogarniętego odbiorcy. Takiego co będzie cmokać nad obcowaniem z wybitnym dziełem na co dowodem ma być wspominana już nagroda.
Sama powieść przenosi nas do lat 30 i 40 –tych XX wieku. Konkretnie do Niemiec z tamtych lat. Zaczyna się od spotkania przemysłowców niemieckich z Hitlerem i ich decyzji o sfinansowaniu kampanii wyborczej NSDAP. Ci przemysłowcy są pewnego rodzaju klamrą spajająca tę powieść, bo jeden z nich pojawi się w ostatnim rozdziale. Większą część narracji Vuillard poświęca kwestii, która nazwana zostanie później Anschlussem Austrii. Pojawiają się w tej części ci wszyscy źli czyli kapitaliści, katolicy, Anglicy oraz straszna idea narodu. Dodatkowo ci groteskowi Niemcy ze zdezelowanym sprzętem. Aż chce się zapytać jak byli w stanie 4 lata później w trzy tygodnie zdmuchnąć wspaniałą Francję. By ci źli byli jeszcze bardziej źli potrzebni są jak śnieg bielejący bohaterowie pozytywni. To związkowcy, socjaliści oraz Alma Biro, Leopold Bien, Helene Kuhner. Tym sposobem po przeczytaniu książki odbiorca ma już wiedzieć co mam myśleć o kapitalizmie, katolicyzmie czy narodzie. Tak układa się mebelki w głowach. Każdemu według jego gustów. I jest to chyba jedyna zaleta z przeczytania tej książki. Spojrzenie w mechanizm indoktrynacji ludzi.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz