Gilmour David „Luck And Strange” Sony Music 2024
Mistrz Gilmour przemówił. Piękna to płyta choć wcale nie jakaś wybitna(ta być może surowa ocena wynika z prostego faktu, stworzył on tak wiele dzieł wybitnych, że nie ma co na siłę dopisywać do tej listy dzieł, które są po prostu dobre). Piękna choćby z tego powodu, że została stworzona przez artystę, który nic nie musi. Ma zarówno taki status materialny jak i artystyczny, iż może sobie pozwolić na tworzenie tego co chce i kiedy chce. Tak więc cieszmy się, że możemy posłuchać gitary mistrza. Niby takiej znajomej a jednak za każdym razem czymś zaskakującej. Gitary, która każdemu utworowi dodaje artyzmu. Nawet w tych relatywnie słabszych ( wielu artystów nawet w swoich najlepszych utworach nie zbliża się do tego poziomu) podnosi wartość kompozycji. W większości są one nasycone pewnego rodzaju melancholią co w moim odczuciu dodaje tylko albumowi uroku. Jedynie „Dark And Velvet Nights” jest utworem dynamicznym osadzonym mocno na bluesie z pojawiającą się od czasu do czasu ostrą gitarą.
Jeżeli coś na tej płycie mi się nie podoba to koszmarna okładka. Jak dobrze, iż każdy kto coś wie o muzyce rockowej zna nazwisko autora tej płyty. Bo gdyby kierować się tylko czynnikiem estetycznym to zapewne nigdy bym się nie zdecydował kupić tę płytę.
Natomiast dodatkowym smaczkiem na tej płycie jest to, iż spotykamy starych znajomych ze świata Pink Floyd jak ich długoletniego klawiszowca Richarda Wrighta czy basisty, który pojawił się w latach 90-tych jako muzyk wspomagający – Guya Pratta.
Całkiem zgrabna płyta mistrza muzyki rockowej.
Lista utworów;
1. Black Cat
2. Luck and Strange
3. The Piper’s Call
4. A Single Spark
5. Vita Brevis
6. Between Two Points
7. Dark and Velvet Nights
8. Sings
9. Scattered
Bonus
tracks:
10. Yes, I Have Ghosts
11. Luck and Strange (Original Barn Jam)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz