Marcin Piątkowski „Złoty wiek. Jak Polska została
europejskim liderem wzrostu i jaka czeka ją przyszłość”.
Książki o gospodarce czy ekonomii nie są z reguły zbyt
pasjonującymi lekturami. Raczej czyta je się z przykrego obowiązku w związku z
koniecznością zaliczenia przedmiotu, etc. Muszę tutaj od razu zaznaczyć, że w
tym przypadku jest inaczej. Zwłaszcza pierwszą część książki Marcina
Piątkowskiego czyta się bardzo dobrze.
Ta część jest poświęcona wyjaśnieniu dlaczego Polska
zarówno w czasach I Rzeczypospolitej jak i 20-lecia międzywojennego wlekła się
w ogonie rozwoju ekonomicznego. Autor stawia tutaj kilka wydaje się trafnych
diagnoz. Oligarchiczna struktura społeczeństwa, która przekładała się na taką
samą strukturę państwa była jednym z powodów dla, których rozwój ekonomiczny
Polski był tak wolny i to zarówno na tle sąsiadów jak i państwa Zachodu. W
części tej autor zajmuje się również omówieniem przyczyn wzrostu gospodarczego.
Do istotnych czynników mających na niego wpływ zalicza m.in. instytucje,
kulturę czy ideologię. Niestety spojrzenie w przeszłość Polski przez
Piątkowskiego jest po tym względem bardzo krytyczne. Instytucja państwa w I
Rzeczypospolitej praktycznie nie istniała, również ocena II Rzeczypospolitej mocna
odbiega od obiegowych opinii. Jednak autor potrafi konkretnymi przykładami
uzasadnić swoje twierdzenia. Bardzo często odwołuje się do danych, opracowań,
wykresów. Jest to zabieg, który w moim odczuciu nie tylko ułatwi a lekturę ale
podnosi jej merytoryczną wagę.
Podobnie krytycznie ocenia kulturę polską w obszarze
wartości sprzyjających rozwojowi gospodarczemu. Niestety kształtowana pod
przemożnym wpływem szlachty a następnie inteligencji ( która w ogromnej mierze
wywodziła się ze zdeklasowanej szlachty) nie wnosiła do naszej spuścizny
wartości dotyczących szacunku do pracy, oszczędności, ekonomicznej zaradności.
Można rzecz iż było wręcz przeciwnie. Trafnie dostrzega „kultura ma wpływ na to
co ludzie myślą o sobie i o innych, jak postrzegają otaczający ich świat (…) To
zaś wpływa na podejmowanie przez nich decyzje dotyczące oszczędzania, edukacji
i przedsiębiorczości, a także przyczynia się do tego czy gospodarka rozwija się,
czy cofa”.
Warto zapoznać się z tymi fragmentami książki bo pokazują
obraz naszej przeszłości trochę odmienny od wizji wyniesionej ze szkoły.
Przeszłość nie wyjaśnia jednak dlaczego
obecnie Polska po uwzględnieniu różnic w sile
nabywczej, osiągnęła poziom prawie 80% średnich dochodów UE. Wg autora kluczowe
znaczenie miała zmiana struktury polskiego społeczeństwa z oligarchicznego na
inkluzywne. Nie budzi to większych kontrowersji. Jednak takie pojawią się przy
wyjaśnieniu jak do tego doszło i oceny tego zjawiska. Piątkowski przedstawiając
ten wywód umieszcza go w szerszym kontekście mechanizmu przechodzenia od typu
społeczeństwa oligarchicznego do inkluzywnego. Zwraca uwagę, iż prawie zawsze
dokonuje się to na drodze przemocy i to najczęściej pochodzącej z zewnątrz. To
prowadzi autora do sformułowania najciekawszej intelektualnie koncepcji
zawartej w książce. Mianowicie czynnikiem sprawczym tych zmian w Polsce były
rządy komunistów i w tym aspekcie ocenia on je pozytywnie. Nie zamyka oczu na
przemoc polityczną na biedę jednak uważa, iż bez tych rządów nie byłby możliwy
rozwój Polski po 1989 roku.
Znaczna część książki poświęcona jest ukazaniu
transformacji gospodarczej jaka dokonała się w Polsce po upadku systemu
komunistycznego. Ponieważ Piątkowski związany był w swojej karierze z
Międzynarodowym Funduszem Walutowym nie dziwi jego entuzjazm przy ocenie tej
transformacji. Zresztą patrząc na przytoczone dane dotyczące rozwoju
ekonomicznego Polski trudno się autorowi dziwić.
Jako osobną część publikacji należy natomiast potraktować
prognozy na przyszłość. Oryginalnie książka napisana została w 2018 roku. Od
tego czasu wydarzyły się co najmniej dwa zjawiska, których te prognozy nie
przewidziały. Mianowicie covid i wojna na Ukranie. Tak więc tę część można
sobie podarować. Jednak całość jest ciekawą lekturą wzbogacającą naszą wiedzę nie
tylko w obszarze ekonomii ale również historii Polski.