niedziela, 28 września 2025

Przeczytane

 

Rafał Ziemkiewcz „Czas bezprawia”

Felieton jako gatunek publicystyczny ma raczej krótki żywot. Ponieważ z reguły dotyczy bieżących spraw. Dlatego też czytany z dalszej perspektywy czasu może nie być już taki interesujący i trafny. Dodatkowo specyfika dzisiejszych czasów gdzie w mediach trzeba być stale obecnym. Powoduje to konieczność prawie ciągłego komentowania rzeczywistości co w konsekwencji prowadzi do inflacji tekstów.

„Czas bezprawia” to wybór felietonów pisanych przez Ziemkiewicza pomiędzy latami 2020 a 2024. Dlatego też na wiele z nich można już spojrzeć z historycznej perspektywy, dostrzec w czym autor miał rację czy gdzie się pomylił. Niestety by to dostrzec potrzebna jest wiedza o tych wydarzeniach bez tego ocena publicystyki autora jest niemożliwa. Swoją drogą te najbardziej bieżące swego czasu felietony najsilniej się w większości zestarzały.

Z tej perspektywy najciekawsze i warte uważnego przeczytania oraz wejścia w intelektualną dyskusję z głoszonymi tezami są te felietony poświęcone sprawom ogólnym. Niech za przykład posłuży tutaj felieton „Spór o czapkowanie” gdzie autor wraca do stawianej przez siebie wielokrotnie tezy, iż istotą sporu politycznego w Polsce jest przez ciągle żywy konflikt pomiędzy „Panem” a „Chamem”. Oczywiście wypełnienie treści tych pojęć zmieniło się od czasów feudalnych jednak istota relacji pomiędzy umownym panem a chamem już niestety nie.

Nie ukrywam swojego sceptycyzmu wobec antropologicznych tez dotyczących zmian klimatu dlatego też w rozbawienie wprowadzają mnie informacje zawarte w jednym z felietonów o wysiłkach europejskich obrońców Ziemi by uczynić armie przyjaznymi dla środowiska. Tej tematyce ekologizmu poświęca autor kilka felietonów w moim odczuciu słusznie wyśmiewając absurdy działań podejmowanych w tym kierunku w Europie. Swoją drogą bardzo niebezpiecznych bo w czasie pełnoskalowej wojny na Ukrainie troską wszystkich powinno być budowanie skutecznych sił zbrojnych a nie zielonych.

Generalnie te wszystkie felietony poświęcone sprawom ogólnym czyta się z ciekawością bo czy zgadzamy się z tezami Vilfredo Pareto czy też nie to rozważania o wymianie elit w świecie demokracji liberalnej są pouczające i pozwalające lepiej rozumieć zachodzące w tych społeczeństwach procesy społeczne.

Warunkiem rozwoju w tym przypadku intelektualnego jest konfrontowanie się z nowymi treściami ich analizowanie i w konsekwencji tego ich przyjmowanie lub odrzucanie ( tak wiem jest to stwierdzenie idealistyczne). Temu służyć może i ta książka bo wbrew pozorom daje wiele treści do przemyśleń. Na koniec drobna tego ilustracja, oddajmy głos autorowi

„ (…) pomiędzy Kopernikiem a Darwinem nastąpił cywilizacyjny przełom; ludzie zdetronizowali Boga i osadzili na jego tronie bożka : Rozum. Przestali traktować ten rozum jako narzędzie do interpretacji wiedzy zaczerpniętej z Objawienia, bo i prawdy objawione, jako sprzeczne z ustaleniami nauki, przestali uważać za niepodważalne, obiektywne i oczywiste. A trudno żyć w stanie światopoglądowej lewitacji, bez twardego gruntu pod nogami, bez pewników, dogmatów i pryncypiów. (…) kończy się na tym, że wyrzekłszy się demonstracyjnie jednych, po cichu zaczyna się hołdować kolejnym. Bóg tak chce, zawołanie krzyżowców, zastąpiono zasadą nauka tak mówi”  Z tym , że tym co nauka mówi to powiemy my rządzący tym światem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Półka z płytami

  TRK Project „Odyssey9999” LynxMusic 2025 Reedycja wydanej zaledwie dwa lata wcześnie płyty projektu Ryszarda Kramarskiego zabiera na...