niedziela, 20 września 2026

Przeczytane

 

Elżbieta Cherezińska „Śmiały t1, Szczodry t2”.

Dylogia Cherezińskiej poświęcona jest postaci Bolesława Śmiałego. Powieść historyczna ma swoje ograniczenia związane z faktami. Ponieważ autorka w swoich książkach eksploruje Polskę pierwszych Piastów ma ogromne możliwości do snucia własnych interpretacji dziejów. Szczupłość źródeł w tym zakresie pozwala jej na bardzo duże możliwości w wypełnianiu wymyślonymi zdarzeniami luk w faktografii. Przecież o najważniejszym wydarzeniu z czasów panowania tego władcy wiemy tyle co napisał w swojej kronice Gall Anonim tym bardziej z ciekawością możemy śledzić losy władcy i biskupa. Jakie to wydarzenia doprowadziły do konfliktu, tego nie zdradzę. Zwrócę jedynie uwagę, że opis zdarzeń po śmierci biskupa jest najsłabszym fragmentem powieści. Nie w sensie literackim, bardziej logicznym. Jak to możliwe, iż tak przenikliwy król ( tak jest kreowany przez autorkę ) nie dostrzegł tak widocznych znamion spisku. Nie jest to spójne z resztą narracji.

Z pewnością znajomość historii pomaga w odbiorze lektury ponieważ autorka stosuje swój ulubiony zabieg jeżeli chodzi o narrację. Przedstawia wydarzenia dajmy na to z roku 1063 rozgrywające się na Wawelu by w następnym rozdziale przejść do 1064 i Kijowa. Może to wprowadzać pewne zamieszanie. Zabieg ten jest konsekwentnie stosowany przez autorkę we wszystkich swoich powieściach historycznych. Jednak w tej ze względu na to, że akcja rozgrywa się w wielu miejscach i dotyczy pozornie niepowiązanych ze sobą faktów może jak wspominałem utrudniać śledzenie akcji powieści. Z drugiej strony pozwala Cherezińskiej na przedstawienie obszernego pod względem czasu fragmentu dziejów.

W moich oczach nie są to jakieś poważne zarzuty wobec autorki. Powieści te w znakomity sposób „wypełniają lukę” w faktografii, pokazując początki państwa polskiego. Tomy składające się na całość opowieści o trzecim polskim królu czyta się dobrze. Powoli autorka swoją twórczością obejmuje całość polski pierwszych Piastów. Z ciekawością czekam na zapowiadaną opowieść o Władysławie Hermanie.

sobota, 19 września 2026

Półka z płytami

 


Tribe After Tribe „Enchanted Entrance” Noize Factor 2002

Dawno, dawno temu ukazywały się gazety. W nich znajdowały się różnego rodzaju dodatki np. płyty cd. Na nich znajdowała się muzyka „różna i różniasta”, że pozwolę sobie przywołać cytat z mistrza muzycznego mikrofonu Piotra Kaczkowskiego. Co więcej w sklepach RTVAD kilka rzędów zajmowały stoiska z płytami. Tym sposobem stałem się posiadaczem tego albumu. W sumie to dawno nie było znowu tak dawno bo wszystko rozegrało się w roku 2002.

Album otwiera nerwowa, dzika kompozycja „100 000”. Nie często słucham rocka alternatywnego ale ten album ma to coś w sobie, że regularnie wracam do niego. „Loud And Clear” jest bardziej rockowy, ewidentnie słychać naleciałości U2 jednak przykuwa on swoją atmosferą uwagę słuchacza. „Island” gniecie ciężarem „przybrudzonego” basu i perkusji, trudny klaustrofobiczny utwór. Kolejny na płycie utwór „Tunguska” to charakterystyczny dla rocka alternatywnego miks różnych dźwięków tutaj w tym dojmującym ciężkim brzmieniu, które charakteryzuje zespół na tej płycie. Następny „Eloise” również wpisuje się w ten schemat, ostre gitary, ciężkie brzmienie sekcji rytmicznej a wszystko to w charakterystycznym „brudnym” brzmieniu. Po tej dawce hałasu czeka na nas muzyczny odpoczynek. „Merry Round Ago” to w pewien sposób kompozycja transowa, dające chwilę odetchnienia od tej muzycznej ściany dźwięków. Kompozycja „Tabla Rosa” zaczyna się dość spokojnie by w drugiej jej część i przejść w transowe mocne dźwięki. „Burn” jakoś specjalnie nie rozpala ognia i tym sposobem dochodzimy do kończącego album „War Sheik”. Jak na standardy tej płyty spokojny utwór utrzymany w konwencji rocka alternatywnego.

Niby nic nadzwyczajnego, 3 dobre utwory, 3 mające potencjał i 4 wypełniacze a jednak całość powoduje, że jeszcze nie raz wrócę do tej płyty.

 

Lista utworów;

100 000 3:38
Loud And Clear 6:21
Island 4:12
Tunguska 4:47
Eloise 4:02
Merry Round Ago 5:04
Drowning Pieces 4:15
Tabla Rosa 4:44
Burn 4:39
War Sheik 4:20

poniedziałek, 7 września 2026

Po kolejce III

 

zdjęcie; planet football

Popularna aplikacja do śledzenia wyników wydarzeń sportowych poszerzyła jeżeli chodzi o piłkę nożną sekcję statystyk. Zaintrygowany tym odkryciem poszperałem trochę po tych danych.

Odegaard kontakty z piłką 65 , podania 54/48 (89%), kontakty w polu karnym 5, kluczowe podania 4

Fernandes kontakty z piłką 63   , podania 52/43(83%), kontakty w polu karnym 2 , kluczowe podania 2

Anderson kontakty z piłką 178,podania 158/146 (92%),kontakty w polu karnym 2,kluczowe podania 1

Nawet pobieżna analiza tego materiału pozwala zrozumieć dlaczego Eliot Anderson kosztował  116 milionów funtów. Po prostu jest to niezbędny zawodnik jeżeli chce się kontrolować spotkanie. Liczba kontaktów z piłką oraz podań pokazuje, że zawsze jest pod grą a jego zagrania dają bardzo wysokie poczucie bezpieczeństwa. Warto sobie uzmysłowić, iż ponad 100 podań w minionej kolejce miało jeszcze 5 innych piłkarzy ; Diaz, Guehi, Lindelof, Barkley, J.Andersen. Z nich za wyjątkiem Barkley wszyscy są środkowymi obrońcami. Te ponad 150 podań w pełni pokazuje klasę z jaką mamy do czynienia w tym przypadku. Swoją drogą cały czas nie mogę ogarnąć „geniuszy” w Newcastle, którzy wymienili go na bramkarza Vlachodimosa z Nottingham. Co kryło się za tą wymianą można się tylko domyślać. Z pewnością nie był to interes klubu znad rzeki Tyne.

niedziela, 6 września 2026

Przeczytane

 


Christopher Golden „Obcy. Rzeka cierpienia”

Prawdziwe arcydzieło literatury. Powieść, którą czyta się jednym tchem. Po jej lekturze już nic nie będzie takie samo. No dobrze to żart. Choć nie lubię takiego określenia jak literatura klasy B to obiektywnie trzeba tę książkę ją tam umieścić. Nie lubię tego określenia, bo z mojej perspektywy sztuką jest napisanie książki z wartką narracją, którą czyta się bardzo sprawnie. Choć trzeba brać pod uwagę fakt, iż ja w tej sprawie jestem skrajnie nieobiektywny. Wynika to z faktu takiego, że powieść Goldena toczy się w uniwersum Obcego. Muszę uczciwie przyznać, że uniwersum to w ostatnim czasie pokonało uniwersum Gwiezdnych Wojen w mojej głowie. Dla porządku tylko dodam, że nie chodzi o Camusa. Ten obcy został wykreowany na ekranach kinowych przez Ridleya Scotta. Jak to już w tym świecie jest sukces projektu zaowocował jego kontynuacją. Doczekaliśmy się nawet serialu swoją drogą mającego przez większość odcinków super klimat ale poprzez ostatni odcinek w zasadzie nie nadającego się do oglądania.

Powieść „Obcy. Rzeka cierpienia” wypełnia lukę pomiędzy odnalezieniem kapsuły ratunkowej z Ripley a momentem wysłania misji ratunkowej na planetę LV-426 z Ripley na pokładzie. Tutaj wrócę do początku, nie sądzę by po tę pozycję sięgnął ktoś przypadkowy. Dlatego też należą się wyrazy szacunku dla autora za to, że choć wiemy jak skończy się historia to nie można oderwać się od lektury. Tak to tylko spin-off jednak dodający szczegółów do tego uniwersum. A czy tego nie chcą fani?

sobota, 5 września 2026

Półka z płytami

 


The The „Odyssey” e.a.r@music 2025

The The to zawsze był zespół Matta Johnsona, teraz jeszcze bardziej bo tylko w dwóch utworach 2 i 18 występuje jeszcze ktoś inny ( Gillan Glover na wokalu i Barrie Cadogan na gitarze). Sama płyta jest soundtrackiem do filmu „Odyssey”. Co ciekawe reżyserem tegoż filmu jest brat Matta, Gerard. Film wnosząc  zarówno z muzyki zawartej na cd jak i dodanej do niego niezwykle bogatej książeczki bo liczącej 84 strony nie należy do komedii. Znakomicie ilustruje to muzyka. Jest ona zasadniczo odmienna od tej z jakiej znamy zespól The The. Tutaj mamy do czynienia głownie z plamami dźwięków. Zapewne dla większości słuchaczy są one irytujące. Jednak ja nazwałbym je inaczej, są intrygujące. Kreują ciężki nastrój listopadowego chmurnego, deszczowego zmierzchu. Nie ma tutaj nadziei na poprawę pogody. Z tego klimatu wyłamują się trochę te wspomniane już przeze mnie utwory 2 i 18. Są one utrzymane w charakterystycznym dla twórczości Matta Johnsona brzmieniu i w pewien sposób tworzą klamrę na tym bardzo ciekawym albumie.

Lista utworów;

1.1. Odyssey
1.2. Unrequited
1.3. Concrete Mornings
1.4. Blow Back
1.5. Fallen Angel
1.6. Silent Presence
1.7. Heavy Weather
1.8. Scent of Valhalla
1.9. Mind Wipe
1.10. Beyond Wrong
1.11. Miss Remembered
1.12. Echoes
1.13. Hidden Impulse
1.14. Friday
1.15. The Presence is Silencing
1.16. Uninvited
1.17. Valhalla
1.18. Live & Let Live
1.19. Voyager

Półka z płytami

  Wings Of Steel „Winds Of Time” HR Records 2025 Wspaniale słucha się tej płyty. Choć jak najbardziej współczesna przenosi słuchacza d...