Z historii angielskich klubów.
Zaglądając w metrykę angielskich klubów znajdziemy cały szereg dziarskich stulatków, ba większość klubów w zawodowych ligach ma te sto lat i więcej. Na tym tle Stevenage FC jest istnym młodzieniaszkiem. Istnieje ledwie 45 lat.
Dla klubu
piłkarskiego lokalizacja jest bardzo istotną kwestią. W przypadku Stevenage
Football Club jest wręcz przekleństwem. Miasto Stevenage leży w pobliżu Londynu
i myślę, że ten fakt lepiej pozwala zrozumieć, że w mieście tym istniały już
kluby o wdzięcznych członach Town i Athlethic i za każdym razem kończyły w ten
sam sposób, bankrutując. Tak więc fakt, że Stevenage FC od ponad 40 lat
utrzymują się na powierzchni piłkarskiego świata w Anglii jest sukcesem samym w
sobie.zdjęcie; behance net
Choć sam klub założony został w 1976 roku to pierwszy mecz ich drużyna seniorów rozegrała dopiero cztery lata później. 16 sierpnia 1980 roku rozegrali inauguracyjny mecz z drużyną ON Chenecks zwyciężając w nim 3:1. Było to spotkanie w ramach United Countries League. Jego wynik był dobrym prognostykiem jeżeli chodzi o piłkarski żywot klubu. Zaczynając w takim miejscu raczej nie zakładali, że znajdą się obecnie na takim poziomie rozgrywek jak League Two. Może to i najniższy poziom rozgrywkowy dla klubów zawodowych w Anglii jednak dla tak małych klubów to ogromne osiągnięcie, rywalizować z Bradford, Swindon, Oldham czyli klubami, które swego czasu grały w Premier League to nie byle co.
Tym bardziej
należy docenić osiągnięcia klubu tym bardziej, że w tak krótkim czasie udało
się im zdobyć dość ważne trofeum. Chodzi o zwycięstwo w FA Trophy rozgrywkach
dla klubów z 3,4 ligi oraz klubów z Conference League. Co więcej zwyciężyli w
tych rozgrywkach dwukrotnie. Pierwszy raz w sezonie 2006/2007 by powtórzyć
swoje osiągnięcie po dwóch latach. Temu pierwszemu sukcesowi towarzyszyły dość ciekawe
okoliczności. Mianowicie finałowy mecz pucharu 12 maja 2007 roku odbył się na
Wembley. W pierwszej chwili nie wydaje się nam w tym nic niezwykłego, jednak
był to pierwszy mecz na „nowym” Wembley po jego przebudowie. Tym samym piłkarze
Stevenage FC przeszli do historii piłki nożnej na wyspach.
zdjęcie; picclick co uk
Skoro jesteśmy w „sekcji” ciekawostek to warto przyjrzeć się rekordowej frekwencji na klubowym stadionie Lamex Stadium. Wyniosła ona 8040 widzów na meczu 4 rundy Pucharu Anglii z Newcastle 25 stycznia 1998 roku. Co jest tak frapującego w tej frekwencji? Mianowicie oficjalna pojemność stadionu to 7800 widzów. W jaki sposób w takim razie osiągnięto taką frekwencję? Ponieważ chętnych do obejrzenia znakomitego napastnika Alan Shearera i jego kolegów z Newcstle było tak wielu do na czas meczu dostawiono tymczasowe trybuny. Sam mecz był jednym z większych sukcesów klubu i to zarówno sportowych jak i finansowych. Remis 1:1 gwarantował powtórkę na St.James Park stadionie Newcastle i stosowny procent dochodu z tego spotkania. Kibice „The Boro” do dzisiaj rozmawiają o tym meczu i tym co by było gdyby sędzia nie uznał pierwszego gola Shearera w tym meczu ponieważ według nich i piłkarzy Stevenage piłka nie przekroczyła linii bramkowej.
Trudno się
dziwić, że w klubie z tak krótką historią nie znajdziemy zbyt wielu znanych piłkarskich
postaci. Dla klubu niewątpliwie jedną z istotniejszych jest Ronnie Henry, który
dzierży rekord występów w klubowej koszulce, 502 spotkania to wynik godny
pozazdroszczenia. Jedynym piłkarzem, który otrzymał więcej jak raz wyróżnienie
dla najlepszego zawodnika klubu w danym sezonie jest Jason Goodliffe nagrodzony
w roku 2002 i 2003. Jednak nie sposób
nie zauważyć, że nie są to zbyt rozpoznawalne postacie nawet wśród fanów
angielskiej piłki. Taką może ewentualnie być George Boyd i nie myślę tutaj o
popularnym na początku lat 80-tych popowym piosenkarzu. Biały Pele jak mówili
na niego kibice Stevenage rozpoczynał w tym klubie swoją karierę. Tam w latach
2002-2007 rozegrał 110 meczów dla klubu. Był na tyle wyróżniająca się postacią
w niższych ligach, że został powołany do reprezentacji Anglii. Nie była to
jednak pierwsza reprezentacja, piłkarze z Conference League powoływani są do
reprezentacji C. Gdy wkładał koszulkę pierwszej reprezentacji było to już koszulka
drużyny Szkocji.
zdjęcie; nonleaguefootballepaper net
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz