Klaus Schulze „101, Milky Way” SPV 2024
Muzyka elektroniczna, ją się albo lubi albo nie znosi. Nawet rozumiem dlaczego zdecydowana większość ludzi jej nie znosi. Nie ma w niej melodii, w większości przypadków rytmu w zasadzie opiera się na plamach dźwięku. Te dźwięki nie zawsze mogą wydawać się przyjemne. Wymaga zatrzymania się, wsłuchania. Nie jest to łatwe, nigdy nie było. Wystarczy spojrzeć na czas trwania poszczególnych kompozycji: 32, 14, 18 minut nigdy taka muzyka nie będzie muzyką z masowymi odbiorcami. Jak w dzisiejszych czasach znaleźć 79 minut by wsłuchać się w dźwięki proponowane przez artystę. W tym wypadku jednego z prekursorów tego gatunku. Płyta Klausa Schultze ukazuje się 2 lata po śmierci artysty. Co ciekawe jeżeli chodzi o mechanizm drenażu kieszeni nabywców nie ma specjalnych różnic pomiędzy muzyką elektroniczną a innymi jej gatunkami. Jest popyt będzie podaż. Schultze w obrębie tego gatunku muzycznego jest osobowością pisane przez duże O. „101, Milky Way” jest wspaniałym potwierdzeniem dlaczego tak jest.
Artysta oferuje nam niezwykłą podróż do Drogi Mlecznej. Wystarczy tylko wygodnie usiąść i wraz z napływającymi dźwiękami rozpocząć podróż w otchłanie kosmiczne. Stosownie do tego muzyka jest chłodna, mroczna i ciężka ale jednocześnie niezwykle piękna. Dawno w tym gatunku muzycznym nie słyszałem tak porywającej płyty. Niech każdy z nas zostawi po sobie w dziedzinach, którymi się zajmujemy taki pomnik jak „101, Milky Way” to świat stanie się piękniejszy.
Lista utworów;
1 Infinity 14:50
2 Alpha 4:59
3 Multi 32:34
4 Meta 8:38
5 Uni 18:35


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz