niedziela, 21 września 2025

Przeczytane

 


This is Anfield. The Illustrated History Of Liverpool Football Club’s Matchday Programme. Pod redakcją Andy Marsden i David Cottrell

Napisać, iż to piękna publikacja to nic nie napisać. Autorzy opowiedzieli w niej za pomocą programów meczowych historię Liverpoolu. Tutaj, krótkie wyjaśnienie dla polskiego czytelnika czy to zarówno nie interesującego się piłką nożną czy tego młodszego zainteresowanego. Czym jest program meczowy? To publikacja wydawana w związku z meczem piłkarskim przez klub będący gospodarzem tego spotkania. Według mojej wiedzy ta praktyka nie występująca już od kilkunastu lat w Polsce jest natomiast cały czas żywa na Wyspach. Tam powstała i nadal ma się dobrze. 

Jako ilustrację tych słów niech posłużą dwa fakty, program meczowy z ostatniego spotkania Liverpoolu w sezonie 2024/25 liczył 114 stron. A o skali zainteresowania tego typu publikacjami niech najlepiej świadczy to, że nakład programu meczowe kończącego sezon 2019/20 wyniósł ponad 120 tysięcy.

Nie jest to książka we właściwym tego słowa znaczenia. Treść napisana przez autorów ogranicza się do wprowadzenia do poszczególnych rozdziałów. Jest ich osiem. Za samą narrację „robią” poszczególne programy meczowe. Czy to swoimi okładkami czy prezentowaną zawartością. Wspaniała wycieczka do historii Liverpoolu pełna niezwykłych emocji. Zapoznając się z tą publikacją dochodziłem do wniosku, że czasami zaawansowany wiek może być pewnym atutem. Część prezentowanych treści działa się już nie tylko za mojego życia ale za czasów gdy byłem kibicem Liverpoolu. W niektórych niestety bardzo nielicznych wydarzeniach miałem okazję brać osobiście udział. Oglądanie takiej publikacji jest dla kibica Liverpoolu czystą przyjemnością. Choć myślę, że każdy kibic piłki nożnej, każdy kto podziela w życiu jakąś pasję znajdzie w tej publikacji drobną cząstkę tego czym mogłaby być publikacja poświęcona jego pasji. 

Dodatkową zaletą jest również poszerzenie wydawałoby się bogatej już wiedzy o nowe informacje. Nowe nie tylko dla tzw niedzielnych kibiców, nowe nawet dla osób dość dobrze zaznajomionych z historią piłki w Anglii a już zwłaszcza z historią Liverpool FC. Nie zdawałem sobie sprawy, że programy meczowe Liverpoolu do sezonu 1934/35 były wspólne z Evertonem. Obecnie gdy spotkaniom derbowym towarzyszy wiele złych emocji często zapomina się o wspólnych korzeniach tych dwóch klubów wywodzących się z Liverpoolu. 

Programy meczowe, książki czy tego typu publikacje są najlepszym przykładem różnicy pomiędzy piłką nożną w Polsce i Anglii. Tam wokół niej zbudowana jest cała kultura tutaj w zasadzie ogranicza się tylko do meczu. Przekłada się to na ciągłość w kibicowaniu, w kultywowaniu klubowych tradycji i legend. Nie tak dawno miałem okazję rozmawiać z młodym ( no dobrze bardzo młodym ) kibicem Lecha Poznań i o zgrozo nie wiedział kim dla klubu jest Mirek Okoński. Sytuacja niewyobrażalna w Liverpoolu by młody dziesięcioletni kibic nie wiedział kim jest Kenny Dalglish. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Półka z płytami

  TRK Project „Odyssey9999” LynxMusic 2025 Reedycja wydanej zaledwie dwa lata wcześnie płyty projektu Ryszarda Kramarskiego zabiera na...