niedziela, 14 września 2025

Przeczytane

 


Ra’anan Chelled „W bocznej ulicy. Historia muzyki niegranej 1968-1976”.

 Ponad 70 zespołów znalazło się w tej ulicy. Wielką trudnością pisania o muzyce jest to, iż trudno jest opisać emocje, które wywołuje ona u indywidualnego słuchacza. Nawet w obrębie jednego gatunku jest tyle niuansów, że ich odbiór będzie krańcowo różny w zależności od gustów, nastroju czy pory roku. Być może dlatego autor postanowił poradzić sobie z zagadnieniem w sposób uporządkowany i w pewien sposób schematyczny. Przedstawia on grupy w porządku alfabetycznym w schemacie; trochę historii członków grupy, okoliczności działania następnie opis lub opisy płyt nagranych przez grupę. Do niektórych „notek” dołącza wywiady czy to z ówczesnymi liderami czy z żyjącymi jeszcze członkami grupy.

Wiem jak w Polsce „popularna” jest obecnie muzyka rockowa a co dopiero ta z lat 1968-76. Tak więc lojalnie trzeba wszystkich uprzedzić, iż jest to publikacja do dość zamkniętego kręgu. Czasami czytając autora zastanawiałem się czy nie chodzi tylko o kolekcjonerów bo prawie zawsze na koniec „rozdziału” podawał ceny po ile można kupić oryginalne wydania LP, o których pisze. Ceny raczej zniechęcające bo zaczynające się od 700 $. Całe szczęście, że większość tych wydawnictw jest też na CD.

Choć wydawało mi się, że trochę znam się na tzw starym rocku to i dla mnie zdecydowana większość opisanych wykonawców była dotychczas zupełnie nieznana. Sposób narracji prowadzonej przez autora dość mocno utrudnia zainteresowanie się prezentowanymi grupami. Bo wg niego wszystkie one są znakomite. Czasami odnoszę wrażenie, że u podstaw tego typu narracji tkwi swoisty snobizm. Im mniej znana grupa tym bardziej entuzjastycznie pisze autor. Moje próby weryfikacji jego twierdzeń poprzez odsłuch opisywanych grup na platformach streamingowych niestety utwierdziły mnie w moim przekonaniu, że w większości nie jest to porywająca muzyka. To prowadzi do konkluzji, że grupy te znalazły się w bocznej ulicy muzyki rockowej bardzo często z powodu muzyki jaką grały. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich zespołów bo choćby takie grupy jak ;My Solid Ground, Hawkwind, Nektar czy T2 grały interesującą muzykę i zasługiwały na większe uznanie. Jednak generalnie muzyka ta albo była spóźniona względem ówczesnych scenicznych trendów albo też zwyczajnie słaba ( w tym słabo nagrana).

Inną kwestią rzutującą na to, iż zespoły te nie są szerzej znane jest to, że dla znacznej części z nich muzyka pełniła funkcję wtórną wobec funkcji społecznej. Artystą marzyło się zostanie rewolucjonistami, chcieli wyzwalać społeczeństwo z różnorakich więzów. W tym wszystkim zabrakło z biegiem czasu nomen omen czasu na uprawianie muzyki.

Jeżeli dodamy do tego istną plagę w świecie muzyki tamtych lat jaką było uzależnienie od narkotyków czy alkoholu to trudno się dziwić, że zespoły z takim bagażem nie przebiły się posługując terminologią książki do głównych ulic.

Publikacja dla dość specyficznych odbiorców szukających różnego rodzaju zakurzonych skarbów.  Czy znajdą je wśród prezentowanych w książce grup każdy już musi sobie sam udzielić odpowiedzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Półka z płytami

  TRK Project „Odyssey9999” LynxMusic 2025 Reedycja wydanej zaledwie dwa lata wcześnie płyty projektu Ryszarda Kramarskiego zabiera na...