niedziela, 21 grudnia 2025

Przeczytane

 

Richard Pipes „Rosja carów”

Przystępując do lektury dzieła Richarda Pipes’a trzeba sobie zdawać spraw z tego, że na trochę ponad 300 stronach można jedynie naszkicować pewne kwestie. Należy je później poddać dalszej analizie w zależności od tego co interesuje czytelnika. Czyli przechodząc do konkluzji,  książka ta ukazująca dzieje polityczne Rosji może być dobrym punktem do podsumowania badań w tym obszarze.Ewentualnie punktem wyjścia do zagłębiania się w obszary dotychczas ledwo poznane.

Niby te wstępne uwagi są oczywiste. Jednak odnoszę wrażenie, iż co raz więcej ludzi potrafi wyrażać dość zdecydowane twierdzenia dotyczące rzeczywistości nie zaprzątając sobie się zupełnie uwagi kontaktem z jakąkolwiek książką.

Po tych uwagach wstępnych czas zająć się książką. Jak już wspominałem w centrum zainteresowania Pipesa jest głównie władza cara w Rosji. Przy czym zalicza do niej również dziedzictwo Rusi Kijowskiej. Jak doszło do wykształcenia się ustroju samodzierżawia w Rosji? Autor podąża tutaj dość powszechną ścieżką wskazującą na wpływy jarzma mongolskiego na charakter relacji pomiędzy władcą a jego poddanymi. Myślę, że interesującym wątkiem w tym obszarze jest zwrócenie uwagi przez Pipesa na fakt, że nigdy nie powstały tam relacje dwustronne w zakresie zobowiązań pomiędzy władzą a poddanymi. Wyjaśnień tego stanu rzeczy upatruje on w tym, że w Rosji nigdy nie wykształcił się system lenny, który na zachodzie Europy właśnie doprowadził do powstania tych wzajemnych zobowiązań. W Rosji poddani nawet bojarzy mieli tylko jedno prawo – prawo do opuszczenia pana. Problem w tym, że kiedy Moskwa podbiła terytorium Rosji nie było już gdzie odejść.

Dlaczego władca miał Rosji znacznie większą władzę nad poddanymi jak gdziekolwiek indziej w Europie? Jednym z tropów jaki proponuje nam autor jest ten, że w Rosji nie odróżniano czy to w teorii czy praktyce dób osobistych władcy, dóbr państwowych i własności prywatnej. Doprowadziło to w XVI wieku do sytuacji gdy nawet najwięksi bojarzy mieli ziemię na zasadzie warunkowej własności. Pipes wydaje się, że trafnie wskazuje na kluczowy do tej sprawy okres opricziny za rządów Iwana Groźnego, kiedy to odebrano bojarom dziedziczne majątki.

Swoją uwagę Pipes poświęca również grupom społecznym żyjącym w carskiej Rosji. Analizuje w jaki sposób udało się władzy ją podporządkować, jakie relacje łączyły je z władzą i wreszcie jakie były stosunki pomiędzy tymi grupami. W tym kontekście pisze on o; chłopstwie, dworiaństwie, burżuazji, duchowieństwie i wreszcie o grupie, która położy kres carskiej Rosji a mianowicie inteligencji.

Publikacja ta jest też źródłem wiedzy o wielu aspektach życia w Rosji. Generalnie nie są to zbyt optymistyczne informacje. Zacofanie cywilizacyjne przejawiające się choćby tym, iż dopiero w XVI wieku zaczęto tam wprowadzać w na wsi trójpolówkę niech będzie drobną ilustracją tego zjawiska.

Miało to zapewne wpływ, że wiele osób, które były na tyle ustosunkowane i bogate wybierało życie na Zachodzie. Prowadziło to do rzeczy tak dobrze znanej z czasów komunizmu. Zamykania ludzi w klatce z napisem Rosja.

Ciekawostką niewątpliwie jest fakt , iż w XIX wieku połowę szlachty w Rosji stanowiła szlachta polska. To zresztą wyjaśnia dlaczego z tej grupy nie wyszedł bunt wobec samodzierżawia. Ta rosyjska część szlachty zainteresowana była trwanie caratu bo on dał jej ziemię na ziemiach zabranych Rzeczpospolitej.

Wielce interesującym fragmentem jest również wstęp gdzie autor w dobitny sposób wyjaśnia jak warunki geograficzne wpłynęły na dzieje Rosji, praktycznie we wszystkich obszarach.

sobota, 20 grudnia 2025

Półka z płytami

 


Mother Of Millions „Magna Mater” Soun Polution 2024

Potężne riffy, grzmot basu i perkusji to świat do którego zabiera nas grecka grupa Mother Of Millions. To co napisałem jest rzecz jasna prawdą ale muzyka zawarta na płycie „Magna Mater” ma też swoją drugą stronę. Refleksyjną, wręcz nastrojową. Niestety dla większości słuchaczy niedostępną. Zostaną odstraszenie tą brutalną częścią muzyki proponowanej przez Mother Of Millions. Z ogromną stratą dla swojej muzycznej edukacji. Dawno już nie słyszałem tak ciekawej grupy z obszaru heavy metalu, tak udanie żonglującej nastrojami, tworzącej tak dramatyczne kompozycje. Łączącą jak już wspominałem ciężar z lekkością w sposób cechujący najwybitniejszych wykonawców z tego obszaru muzycznego. By mieć pojęcie o potencjale grupy wystarczy posłuchać tytułowej kompozycji z tej płyty. Grają z taką pasją jakby od każdego dźwięku zależał los świata. Z energią jakby chcieli rozbić grube dębowe drzwi a to wszystko połączone z lekkością jakby chcieli otulić małe dziecko. Grają jednym słowem pięknie. Natomiast jeżeli ktoś bardziej gustuje w przestrzennym rockowym graniu z elementami ciężkiego brzmienia to polecam ostatni na płycie utwór „Space”.

Niestety specjalnie to nikogo w naszym pięknym kraju nie interesuje. Historia, o której piszę nie ma bezpośredniego związku z płytą ale obrazuje zainteresowanie tego typu muzyką w Polsce. Mianowicie w październiku 2025 roku grali koncert w Warszawie, na który przybyło 14 osób!!! W Warszawie liczącej około 1mln 800 tys mieszkańców znalazło się 14 „sprawiedliwych”.

Lista utworów;

1. Inside
2. Feral
3. Magna Mater
4. Celestial
5. Liminal
6. The Line
7. Halo
8. Irae
9. Space

niedziela, 14 grudnia 2025

Przeczytane

 

Cezary Łazarewicz „ Na Szewskiej. Sprawa Stanisława Pyjasa”

Trudno zakładać by do tego typu literaturą zaczytywali się czytelnicy, którzy nie słyszeli o sprawie Pyjasa. Jednak zakładając upływ czasu może się i tacy zdarzyć. Tak więc nie będę tutaj spoilerować na czym polega i czym zakończy się ta sprawa.

W takiej sytuacji dość powszechnej wiedzy na temat jaki porusza książka na tym większe słowa uznania zasługuje autor. Stworzył on książkę, która choć jest pewnego rodzaju reportażem śledczym to czyta się ją jak najlepszy thriller. I to w sytuacji gdy wie się całkiem sporo o tej sprawie. To ogromna umiejętność. W pewien sposób nawet powód do pewnego rodzaju zazdrość odnośnie kunsztu pisarskiego autora.

Choć sprawa jest znana to czy bohaterowie również? Zwłaszcza główny bohater? Może w tym tkwi tajemnica dlaczego ta książka jest tak fascynująca, że autor potrafi pokazać nam konkretnych ludzi. W największym stopniu dotyczy to rzecz jasna Pyjasa ale również ukazanie postaci „Ketmana” wnosi wiele do sprawy jak i do rozważań nad ludzką naturą. Choć są to dwie wiodące postacie to również inni czy to ważniejsi czy mniej ważni uczestnicy tej sprawy ukazani są jako ludzi z krwi i kości.

Chyba w tym tkwi główna siła tej książki ukazująca pozorność rzeczywistości potrafiąca dotrzeć do wnętrza człowieka.

Jakżeż wstrząsające są słowa „ Dopiero teraz, w czasie tej podróży, uświadomiłem sobie, jak jestem samotny (…). Nie mam nikogo, do kogo chciałbym napisać list, widokówkę, nikogo, komu chciałbym coś przekazać z tego, co spotykam, co myślę, co przeżywam. Jestem samotny nawet wewnętrznie, bo nie ma we mnie tego drugiego, który byłby świadkiem, krytykiem, rozmówcą. Nie ma tej wewnętrznej aktywności. Biernie przeżywam to, co płynie dookoła, pozostając obojętnym widzem, kimś, kto daje unosić się przez nurt rzeki wydarzeń, doświadcza bezwiednie”. Pisze to człowiek, który cytując słowa utworu „Alien” TSA „żył w ryczącym tłumie ludzi”. Może właśnie dlatego był taki samotny i może dlatego nikt z jego przyjaciół (?), znajomych, osób z którymi się spotykał nie potrafił dostrzec tego osamotnienia.

Jak nietuzinkową postacią był główny bohater książki najlepiej świadczy fragment jego przemyśleń dotyczących Zachodu. Tej w polskiej mentalności krainy miodem i mlekiem płynącej. „Ciągle mówią i piszą, że musimy gospodarczo doścignąć Zachód, musimy osiągnąć ten sam standard życia, jaki tam osiągnięto. Aby to osiągnąć, musimy mieć odpowiednie kadry. Należy więc kształcić matematyków i fizyków. A ja twierdzę, że mamy niedobór humanistów, dobrych humanistów, takich co mają własny model życia i moc czynienia go atrakcyjnym dla innych, a nie takich, co tylko teoretyzują. (…) Wciąż podtyka się ludziom marzenia o takim standardzie życia jaki jest na Zachodzie. Zapomina się jednak, że tam jest nie tylko luksus, ale i hippisi, narkomania czy inwazja seksu.” Napisane to jest prawie 50 lat temu a jak oddaje ducha dzisiejszego Zachodu.

Wreszcie jeszcze jeden atut tej książki. Pokazanie jak niektóre kariery były przez sprawę Pyjasa niszczone. Natomiast inni wręcz przeciwnie zrobili z niej pewnego rodzaju motyw przewodni swojej działalności w przestrzeni publicznej. Odsłania ona w ten sposób bardzo specyficzny dla Polski model awansu społecznego.

Pisze autor o roku 1989 „Przewodniczącym Komitetu w Krakowie został wybrany profesor Zygmunt Kolenda, a jedną z wolontariuszek była jego córka Katarzyna – absolwentka polonistyki na UJ, marząca o pracy dziennikarskiej”. Jeżeli urodziłeś się w odpowiedniej rodzinie to nic nie stało przed twoimi marzeniami, ba można było zostać nawet dziennikarką wybitną.

sobota, 13 grudnia 2025

Półka z płytami

 

Within Temptation „World Collide Tour. Live in Amsterdam” MusicOnCD  2024

Gdy przesłucha się dziesiątki a może nawet setki płyt koncertowych można odkryć sekret tych dobrych. Nie jest nim wcale jakieś wirtuozerskie wykonanie znanych wcześniej kompozycji czy też jakość dźwięku. Choć ta ostatnia niewątpliwie sprzyja odbiorowi płyty. Te dobre wyróżnia umiejętność przeniesienia na krążek czy to srebrny czy czarny atmosfery sali koncertowej. Tego czegoś czego przynajmniej ja nie potrafię opowiedzieć słowami, tej więzi pomiędzy artystą a publicznością, ich wzajemnej interakcji. Powoduje ona, że niezależnie od wykonywanego gatunku wytwarza się muzyczna magia. Z tym wszystkim mamy do czynienia na tej koncertowej płycie Within Temptation. W większości znane przeboje grupy, reakcja publiczności, radość z grania muzyków. Czegóż chcieć więcej od muzyki na żywo? Wielką umiejętnością jest właśnie oddanie tej niepowtarzalnej atmosfery udanego koncertu. W przypadku tego wydawnictwa w pełni się to udało. Tak więc jeżeli ktoś chciałby posłuchać dynamicznej, melodyjnej muzyki, która sprawia ogromną radość zebranej publiczności niech spróbuje posłuchać sobie tej płyty. Te 70 minut minie jak mgnienie oka.

Lista utworów;

1. Our Solemn Hour
2. Faster
3. Paradise (what About Us?)
4. Stand My Ground
5. Angels
6. Iron
7. Raise Your Banner
8. Entertain You
9. The Reckoning (feat. Amy Lee)
10. Supernova
11. Don’t Pray For Me
12. All I Need
13. Ice Queen
14. Mother Earth  

sobota, 6 grudnia 2025

Półka z płytami

 

Kamelot „The Fourth Legacy” Sanctuary Records 1999

Ponad ćwierć wieku to dobry odstęp czasowy by ocenić czy dana płyta przetrwała próbę czasu. Jeżeli chodzi o album grupy Kamelot „The Fourth Legacy” to odpowiedź jest zdecydowanie pozytywna. Słucha się go po tych latach z dużą przyjemnością zarówno pod względem muzycznym jak i realizacji jest na najwyższym poziomie. Album ten to początek drogi zespołu z Royem Khanem jako wokalistą, ich druga wspólna płyta. Drogi, która wzniosła grupę na artystyczne wyżyny. Na „The Fourth Legacy” jesteśmy na początku tej podróży. Jednak znajdziemy tutaj już wszystkie cechy charakterystyczne dla gatunku jaki uprawia Kamelot czyli progmetalu. Stylu, którego powodzenie w dużej mierze zależy od wokalisty. To on nadaje tym gitarowym galopadom, łamańcom rytmu odpowiedniego sznytu. A, że Roy Khan jest jednym z lepszych fachowców w swojej branży to nagle heavy metalowe brzmienie staje się miłe dla ucha, ba fragmentami można by je nawet sobie zanucić. Dodatkowo „dramatyzm” głosu Khana nadaje kompozycją zawartym na albumie dodatkowego blasku. Rzecz jasna Khan wnosi dodatkową wartość do muzyki grupy jednak w tym miejscu nie można zapomnieć o Thomasie Youngblood’zie, który jest liderem i kompozytorem większości dorobku grupy. Ponieważ był wtedy w dobrej formie twórczej to słychać to na płycie. I to zarówno w dynamicznych kawałkach jak „Nights Of Arabia” czy nastrojowej balladzie jaką jest „A Sailorman’s Hymn”. Udana płyta tego niestety niezbyt znanego amerykańskiego bandu.

 Lista utworów;

1 New Allegiance
2  The Fourth Legacy
3  Silent Goddess
4  Desert Reign
5  Nights of Arabia
6 The Shadow of Uther
7 A Sailorman's Hymn
8 Alexandria
9 The Inquisitor
10 Glory
11 Until Kingdom Come
12 Lunar Sanctum 

 

Półka z płytami

  TRK Project „Odyssey9999” LynxMusic 2025 Reedycja wydanej zaledwie dwa lata wcześnie płyty projektu Ryszarda Kramarskiego zabiera na...