niedziela, 27 września 2026

Przeczytane

 

Łukasz Przybyło „Charków – Donbas 1943”

Książka ta ukazała się w serii „Biblioteka II wojny światowej”. Poświęcona jest ostatniemu wielkiemu zwycięstwu armii niemieckiej na froncie wschodnim czyli trzeciej bitwie o Charków. Była ona z jednej strony konsekwencją klęski VI Armii pod Stalingradem i wielkimi sowieckimi ofensywami z nią związanymi. Z drugiej strony bitwa ta była efektem strategicznej przenikliwości feldmarszałka Ericha von Mansteina, który przewidując ruchy wojsk sowieckich zastawił na nie pułapkę.

Niewątpliwym walorem książki Łukasza Przybyło jest ukazanie genezy tej bitwy. Genezy sięgającej letniej ofensywy Wermahtu z 1942 roku, która zakończyła się bitwą stalingradzką i próbą zdobycia Kaukazu. Ukazanie tego ciągu przyczynowo – skutkowego jest ważne ponieważ uczy to tego, że poszczególne wydarzenia mają swoje konsekwencje a te z kolei następne, itd. Niby oczywistość ale w dzisiejszych czasach  gdy linearne postrzeganie wydarzeń jest co raz rzadsze nigdy za wiele przypominania o tej prawdzie.

Rzecz jasna skoro książka dotyczy bitwy to warstwa militarna jest w niej najważniejsza i ona zajmuje zdecydowanie najwięcej miejsca. Chyba najbardziej interesującym fragmentem książki jest rozdział II i III. Są one poświęcone analizie Armii Czerwonej i Ostheer czyli niemieckiej Armii Wschodniej. Jest ona uporządkowana według schematu; piechota, wojska pancerne, artyleria, dowództwo, taktyka i sztuka operacyjna. Zasługą autora jest nie tylko przedstawienie tych obszarów według stanu na 1943 ale ukazanie jak zmieniały się czy to poszczególne rodzaje broni czy działania dowództwa lub taktyka i strategia. Lektura tego fragmentu pozwala lepiej zrozumieć dlaczego to armia sowiecka wyszła zwycięsko z tego morderczego starcia.

 Chyba najważniejsza jest zmiana jaka zaszła w stosunku do działań wojennych u Stalina i Hitlera. Ten pierwszy zrozumiał swoje ograniczenia w zakresie planowania i realizacji planów strategicznych na polach bitwy i w trakcie wojny oddał te obszary fachowcom. U Hitlera można powiedzieć zaszedł proces odwrotny, szczegółowe instrukcje dotyczące nie tylko strategii ale i taktyki działań. Zapewne nie przypadkiem sukces Niemców w bitwie pod Charkowem był możliwy ponieważ Mainstein uzyskał swobodę działania na tym obszarze teatru wojenny. Jednak był to wyjątek a nie reguła w działaniu armii niemieckiej. Dochodziło tam do takich absurdów jak ten, iż Hitler jako dowódca Grupy Armii „A” podlegał OKH ( Naczelnemu Dowództwu Wojsk Lądowych), które on sam sprawował a to stanowisko podlegało OKW ( Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych), które objął również Hitler. Zdecydowanie nie pomagało to w sprawnym zażądaniu wojną na tak wielkich obszarach.

Natomiast jeżeli chodzi o przebieg samych walk to książka ta ma jedną dość istotną wadę. Jest nią brak map. Zdecydowanie utrudnia to śledzenie i zrozumienie walk o poszczególne rubieże.

Abstrahując od tej wady część poświęcona opisowi i analizie armii niemieckiej i sowieckiej powoduje, że warto przeczytać tę pozycję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytane

  Łukasz Przybyło „Charków – Donbas 1943” Książka ta ukazała się w serii „Biblioteka II wojny światowej”. Poświęcona jest ostatniemu w...