sobota, 26 marca 2022

 Półka z płytami.

Amaran’s Plight „Voice In The Light”  Progrock Records 2007

Jedyny w dyskografii grupy album zawiera wszystko to co cechuje muzykę progrockową. Rozbudowane wielowątkowe kompozycje trwające sporo ponad dziesięć minut jak „Incident At Haldeman’s”, „Shattered Dreams” i „Revetation”.  Spokojne trącące wręcz o balladowe klimaty „Friends Forever”, „Reflection p1”  czy dynamiczne na pograniczu heavy metalu „Coming Of Age”. A ponieważ jesteśmy w obszarze muzyki progresywnej to i coś z floydowskich klimatów znajdzie się na płycie „Consummation Opus” swoją drogą jeden z lepszych utworów na tej płycie. Jak widać całkiem wiele składników tworzy ten album. Szkoda, że moda na tego typu muzykę w sumie to nigdy nie zaistniała bo są na tej płycie utwory, które w leszych okolicznościach mogłby być niezłymi przebojami jak „I Promise You” 

Miła barwa głosu wokalisty D.C. Coopera, odpowiednio „łkająca” gitara Gerego Vehrkampa i pasaże klawiszowe tegoż muzyka powodują, że albumu tego przyjemnie się słucha. Nie zmienił on dziejów muzyki jednak wart jest on posłuchania zwłaszcza przez tych, którzy lubią progresywną odmianę muzyki rockowej.

Lista utworów;

1 Room 316                                   1:33
2 Friends Forever                          2:56
3 Comig Of Age                            4:58
4 Incident At Haldeman’s Lake  11:34
5 Reflection p1                              3:21
6 I Promise You                            2:57
7 Consummation Opus                 4:24
8 Truth And Tragedy                    2:57
9 Shattered Dreams                     13:29
10 Viper                                        5:36
11 Betrayed By Love                    7:16
12 Turning Point                           4:48
13 Revelation                               13:06

wtorek, 22 marca 2022

Z historii angielskich klubów.

grafika; google

 Stoke City

Słynny brytyjski komentator sportowy Andy Gray powiedział kiedyś, że chciałby zobaczyć weryfikację umiejętności piłkarzy Barcelony we wtorkowy wietrzny wieczór na stadionie Stoke. Wbrew pozorom zdanie to nie jest takie absurdalne 10 lat temu drużyna Garncarzy pod wodzą Tonego Pulisa stworzyła niezwykle trudny do pokonania zespól, który potrafił ogrywać na Britannia Stadium tuzy angielskiej piłki. Dalszy ciąg tej najnowszej historii Stoke jest jakże banalny. Lepsze stało się wrogiem dobrego ( finał Pucharu Anglii, 9 miejsce w tabeli Premier League). Narzekano na styl i zastąpiono Pulisa takimi tuzami na trenerskiej ławce jak Hughes, Lambert, Rowett. Nic dziwnego, że obecnie są średniakami w Championship.

zdjęcie; jansport.pl

Początki klubu sięgają lat 60-tych XIX wieku kiedy to robotnicy lokalnej kompanii kolejowej postanowili założyć klub piłkarski. Nie może on pochwalić się zbyt licznymi trofeami ( zwycięstwo w Pucharze Ligi i dwa sukcesy w League Trophy, rozgrywkach dla klubów z niższych lig piramidy angielskiego futbolu) jednak nie oznacza, że nie ma ciekawej historii.

Wiemy, że elektryfikacja stadionów w Anglii to lata 50 i 60-te XX wieku jednak Garncarze rozegrali mecz przy sztucznym oświetleniu  jeszcze w XIX wieku. W lutym 1890 roku z inicjatywy firmy Wells Light odbył się mecz z Crewe Alexandra. Może nie byłoby w tym spotkaniu nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że odbył się on właśnie przy sztucznym oświetleniu. Wspomniana firma dostarczyła specjalne świecące kule dzięki, którym mrok się rozstąpił nad stadionem Stoke. Tym sposobem w pewien sposób wyprzedzili epokę elektryczności na brytyjskich boiskach.

zdjęcie; https://twitter.com/footballmemorys
W tym roku mija 50 lat od chyba największego sukcesu w dziejach klubu, zdobycia Puchar Ligi w 1972 roku gdy The Potters pokonali w finale tych rozgrywek 2:1 londyńską Chelsea po bramkach Conroya i Easthama. Jednak chyba najbardziej znanym ówczesnym graczem Stoke był ich bramkarz Gordon Banks jeden z najwybitniejszych bramkarzy w dziejach piłki angielskiej. Z udziałem w rozgrywkach pucharowych w tamtym sezonie związany jest jeszcze inny sukces. Przed ½ finału FA Cup opublikowany został singiel z  „We’ll be Together” w wykonaniu piłkarzy klubu. Dotarł on do 34 miejsca na brytyjskiej  liście przebojów co w kategorii piosenek wykonywanych przez piłkarzy jest jednym z większych sukcesów.

zdjęcie; stokesentinel co uk

Największym lokalnym rywalem Garncarzy jest klub Port Vale jednak trzeba przyznać, że kluby te potrafią rozdzielić obszar rywalizacji od życia. Ładnym tego przykładem była pomoc jakiej klubowi Stoke udzielili właśnie włodarze Port Vale. Gdy w styczniu 1976 roku zniszczeniu uległa trybuna Butler Street Stand na ówczesnym obiekcie Stoke Victoria Ground to właśnie ich rywale udostępnili im swój stadion na najbliższy mecz ligowy z Middlesbrough. Mecz zakończył się podwójnym sukcesem, nie tylko miejscowi wygrali to jeszcze frekwencja na wypożyczonym stadionie była całkiem okazała 21049 widzów. Jednak w dłuższej perspektywie wichura, która zniszczyła wspomnianą trybunę miała katastrofalne skutki dla klubu. Aby zebrać 250 tysięcy funtów potrzebnych na jej odbudowę klub sprzedał trzech swoich czołowych graczy co w konsekwencji doprowadziło The Potters do spadku z ligi.

zdjęcie; sportslens com
Trudno sobie wyobrazić sytuację by w klubie grał jeszcze kiedykolwiek bardziej znany piłkarz od sir Stanleya Matthewsa. Jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach futbolu na wyspach. Choć w dzieciństwie był kibicem lokalnego rywala Port Vale to karierę zaczął w Stoke. Gdy debiutował w meczu ligowym ustanowił ówczesny rekord pod względem wieku  najmłodszego debiutującego w lidze gracza, miał wtedy 17 lat i 45 dni. Zapewne nikt w tamtym momencie nie pomyślał, że będzie również autorem innego rekordu. I to takiego, który raczej nie zostanie w Anglii szybko pobity. Karierę kończył mianowicie w wieku 50 lat i 5 dni. Czarodziej dryblingów a później król środka pola to najlepiej obrazujące tego piłkarza określenia. Był on związany z The Potters do 1947 roku.

On ( Matthews ) zdecydowanie góruje nad innymi znanymi graczami takimi jak wspominany Banks czy Shilton, Lee Dixon, Peter Crouch. Z setek innych graczy, którzy ubierali stroje w charakterystyczne biało czerwone pionowe pasy pozwolę sobie wspomnieć o  jeszcze dwóch.

Alf Edge autor pierwszego w dziejach klubu hattricka uzyskanego w meczu Pucharu Anglii 1 lutego 1890 z Evertonem by w sezonie 1896-7 poprawić ten wynik 5 golami zdobytymi również w meczu pucharowym z Caernarfon Wanderers. Co ciekawe w późniejszych latach położył małe podwaliny pod rozwój zarówno niebieskiego jak i czerwonego klubu z Manchesteru grając w ich wcześniejszych wcieleniach czyli Ardwick i Newton Heath.

Richard  Herron, który  grał przed I wojną światową w barwach Stoke nie zrobił jednak żadnej większej piłkarskiej kariery ot rozegrał 44 mecze. Jak wielu młodych Anglików na wieść o wybuch Wielkiej Wojny zaciągnął się do armii. Niestety nie dane było mu już z niej powrócić, zginął na francuskiej ziemi jak tysiące innych brytyjskich piłkarzy.

niedziela, 20 marca 2022

 

Dzisiaj mamy 20.03, dwudziesty piąty dzień wojny na Ukrainie. Im dłużej na nią patrzę tym mocniej nachodzą mnie pewne refleksje. Wojna ta ukazuje , że czynnik ludzki odgrywa jednak w polityce wielką rolę. Ukraińcy swoją determinacją swoim bohaterstwem w walce o wolność swojej Ojczyzny udowadniają, że człowiek ma wpływ na bieg dziejów. Przecież cały świat „odetchnąłby” z ulgą gdyby Kijów padł po 2 dniach a oni tą swoją postawą zmusili świat do reakcja. Co więcej toczą w miarę z powodzeniem wojnę z państwem aspirującym do roli mocarstwa co najmniej regionalnego.

Tym niemniej na wojnie morale choć jest ważnym czynnikiem rozstrzyga siła militarna. I tutaj nachodzi mnie dziwna refleksja. Jest w Europie najpotężniejsze gospodarczo państwo, które prowadzi niezwykle dziwną w tej materii politykę. Jeżeli chodzi o pomoc Ukrainie to Niemcy wyczerpały swoje możliwości dostawy sprzętu na 5 tysiącach hełmów i paru tysiącach rakiet  przy czym napisać, że to broń przestarzała to nic nie napisać. Już więcej nic pomóc nie mogą. Co ciekawe zapewne w ramach budowy bezpieczeństwa w Europie i promowania wartości europejskich te same Niemcy już po zajęciu przez Rosję Krymu i wprowadzeniu na nią sankcji w zakresie dostaw sprzętu militarnego znalazły wolę i możliwości by ominąć sankcje i sprzedać Rosji broń za ponad 120 milionów Euro. Zapewne kierując się tymi „europejskimi” wartościami zbudowali sobie z Rosją już po zbrodniach rosyjskich w Czeczenii  gazociąg Nord Stream I a po aneksji Krymu jego drugą nitkę, który znacząco pogarszał bezpieczeństwo energetyczne Polski i krajów Europy Wschodniej. Czy ja jestem idiotą by nie umieć dodać dwa do dwu i odpowiedzieć sobie na pytanie w co grają Niemcy.

Z naszego polskiego punktu widzenia cała nadzieja w bohaterstwie żołnierzy Ukraińskich, determinacji ich polityków i tym, że pomoc militarna dostarczana Ukrainie okaże się wystarczająca by powstrzymać imperialne zakusy Rosji.

https://www.rp.pl/polityka/art19327091-niemcy-zapowiadaja-pomoc-dla-ukrainy-wysla-5-tys-helmow

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/niemcy-wysylaja-do-ukrainy-rakiety-z-czasow-nrd/t611xzn

https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/8371463,szef-cdu-wsparcie-militarne-niemiec-dla-ukrainy-jest-prawie-niemozliwe.html

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-03-18/media-10-panstw-ue-handlowalo-bronia-z-rosja-lamaly-embargo-transakcje-warte-niemal-350-mln-euro/

https://biznesalert.pl/nord-stream-korupcja-ksiazka/

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2022-02-24/nord-stream-2-zamrozenie-projektu-wskutek-rosyjskiej-agresji-na

sobota, 19 lutego 2022

 Półka z płytami.

Rhapsody Of Fire „Live From Chaoe To Eternity” AFM 2013

Nie jestem zbyt obeznany w relacjach jakie panują w „rodzinie” Rhapsody ponieważ ten rodzaj metalu jakim jest powermetal i epicmetal zawsze wydawały mi się graniem na jedno „kopyto”. Nawet jak zespół tak jak w przypadku Rhapsody wzbogacał ten przekaz o elementy symfoniczne. Tak więc nie tylko nie znam tych relacji pomiędzy skłóconymi muzykami jak i nie mam wielu ( dokładnie jedną) płyt z dorobkiem grupy. Tym niemniej czasami uda się „upolować” jakąś  okazję i za trochę więcej jak 20 złotych stałem się posiadaczem tego wydawnictwa. Zawiera ono materiał z europejskiej trasy zespołu jak miała miejsce w 2012 roku. Obszerność wydawnictwa, 2 dyski CD, 24 kompozycje pozwala lepiej przyjrzeć się twórczości tej włoskiej grupy. I choć nie jest to muzyka moich marzeń i raczej nie zacznę pod wpływem tej płyty uzupełniać dyskografii grupy to samo wydawnictwo bardzo pozytywnie zaskakuje. Sądzę, że pomimo tego, iż płyta nagrywana była na wielu koncertach to udało się oddać na niej atmosferę koncertu, pewnego rodzaju melalowego misterium. Znakomicie sprawdzają się w tym różnego rodzaju wstawki z głosem Christophera Lee. Po otwierającym płytę „Dar Mystic Vision” już jesteśmy odpowiednio nastawieni na ponad dwie godziny obcowania z tym specyficznym gatunkiem muzycznym. Jednak dobór utworów, reakcje publiczności i te wzmiankowane wstawki bardzo urozmaicają tą muzykę. Dzięki temu nie czuć znurzenia pewnymi powtarzającymi się rozwiązaniami muzycznymi. Warto wygospodarować sobie te dwie godziny i zanurzyć się w świat zawarty na tej koncertowej płycie grupy Rhapsody Of Fire.

 Lista utworów;

CD 1
1. Dark Mystic Vision
2. Ad Infinitum
3. From Chaos To Eternity
4. Triumph Or Agony
5. I Belong To The Stars
6. The Dark Secret
7. Unholy Warcry
8. Lost In Cold Dreams
9. Land Of Immortals
10. Aeons Of Raging Darkness
11. Dark Reign Of Fire
12. Drum Solo

 CD 2
1. The March Of The Swordmaster
2. Dawn Of Victory
3. Toccata On Bass
4. The Village Of Dwarves
5. The Magic Of Wizard’s Dream
6. Holy Thunderforce
7. Reign Of Terror
8. Knightrider Of Doom
9. Epicus Furor
10. Emerald Sword
11. Erian’s Lost Secrets
12. The Splendour Of Angel’s Glory (A Final Revelation)

Po kolejce V

  zdjęcie; skysports Jak zmierzyć klasę trenera? Czy wystarczającym wyznacznikiem są zdobyte tytuły? Jeżeli trafiasz do najbogatszych klub...