sobota, 13 maja 2023

Ten "Here Be Monsters"

 Półka z płytami.

Ten „Here Be Monsters”  Frontiers Records 2022

Jedna z najlepszych płyt roku 2022. Znakomite połączenie rockowego grania z melodyjnymi kompozycjami. Wszystko to okraszone znakomitymi solówkami gitarowymi przywołującymi ducha największych mistrzów gitary z obszaru rocka. Uzupełniają to ze smakiem dobrane partie klawiszy i nadający odpowiednią motorykę tandem bas z perkusją, a zwieńczeniem tego jest bardzo przyjemny wokal. Nad tymi elementami unosi się niesamowita atmosfera radości z grania muzyki. Gdy z głośników rozbrzmiewają te 10 kompozycji zawartych na tym albumie to ta atmosfera roztacza się nad słuchaczami. Natychmiast znikają wszystkie troski a słuchacza wypełnia energia do życia. Dawno nie słuchałem takiego grania. W sumie nie wiem czy jest to album życia grupy czy też może mam tak wielkie zaniedbania w zakresie znajomości muzyki. Bo muszę się przyznać, iż jest to mój pierwszy kontakt z tą brytyjską grupą. Warto dać się ponieść tej muzyce.

 

Lista utworów;

1.Fearless
2.Chapter And Psalm
3.Hurricane
4.Strangers On A Distant Shore
5.The Dream That Fell To Earth
6.The Miracle Of Life
7.Immaculate Friends
8.Anything You Want
9.Follow Me Into The Fire
10.The Longest Time

sobota, 6 maja 2023

 Półka z płytami.

 Kate Bush „50 Words For Snow” Fish People 2011

Ostatnimi czasy Kate Bush przeżywa pewien renesans popularności. Związany on jest z faktem wykorzystania jej piosenki w serialu „Stranger Things”. Płyta, o której piszę z pewnością nie zwiększy popularności artystki. I nie wynika to z miernej jej jakości. Jest wręcz przeciwnie, muzyka na niej zawarta jest bardzo dobra. Raczej chodzi o rodzaj muzyki.  Album „50 Words For Snow” oferuje muzykę w większości spokojną, nastrojową i wyciszającą. Wszyscy, którzy lubią tego typu granie będą z tej płyty zadowoleni. Ma ona jeszcze ten niewymierny i nieopisywalny walor a mianowicie potrafi zauroczyć. Pozornie niewiele się w tych kompozycjach dzieje, jak wspominałem są spokojne, może za wyjątkiem ekspresyjnych fragmentów „Snowed In At Wheeler Street” co ciekawe głownie w wykonaniu Eltona Johna. Jednak urok tych kompozycji jest iście zniewalający. Warto dać się oczarować tej muzyce.

Lista utworów;

1. Snowflake  9:55
2. Lake Tahoe  11:26
3. Misty  13:49
4. Wild Man 7:03
5. Snowed in at Wheeler Street  8:11
6. 50 Words for Snow  8:10
7. Among Angels  6:55

sobota, 22 kwietnia 2023

 Półka z płytami

30 Seconds To Mars „A Beautiful Lie” Virgin Records 2007

Druga w dorobku tego amerykańskiego zespołu płyta zawiera dziesięć rockowych piosenek. Część jak choćby otwierający album „Attack” są w bardzo dynamiczne cześć natomiast czego przykładem jest „Was It A Dream?” są spokojnymi rockowymi utworami. Niewątpliwie atutem płyty jest umiejętność łączenia dynamiki z melodyjnością a wszystko to okraszone przyjemnym wokalem. Choć trzeba to uczciwie przyznać wszystko to skrywa się za pewną dawką hałaśliwości. Jednak jeżeli potrafimy się przebić przez tę ścianę to mamy do czynienia z całkiem udaną płytą w tym gatunku muzycznym.

Z tym zespołem związana jest bardzo pozytywna opowieść, która kiedyś została mi opowiedziana i którą pozwolę się tutaj podzielić. Historia pozytywnego szaleństwa na tle muzyki. Bo jak nazwać sytuację, w której udaję się do pracy by zarobić na bilet na koncert 30 Seconds To Mars i to nie tylko swój ale również dla swojej mamy. Bo bohaterka tej opowieści jest zbyt młoda by udać się na drugi kraniec Polski samodzielnie na koncert. Postanawia zrobić na spełnienie swojego marzenia. Piękna historia o potędze muzyki o pozytywny szaleństwie. Dopóty będą takie osoby to muzyka rockowa nigdy nie zginie.

Lista utworów;
1        Attack   3:09
2        A Beautiful Lie    4:05
3        The Kill   3:51
4        Was It A Dream?    4:15
5        The Fantasy    4:29
6        Savior   3:24
7        From Yesterday   4:07
8        The Story    3:55
9        R-Evolve    3:59
10      A Modern Myth  4:43

piątek, 14 kwietnia 2023

Accept "Symphonic Terror. Live At Wacken 2017"

 Półka z płytami.


Accept „Symphonic Terror. Live At Wacken 2017” Nuclear Blast 2018

Płyta jak wynika z tytułu jest zapisem koncertu jaki odbył się na znanym metalowym festiwalu w Wacken. Występ Accept na tym festiwalu można podzielić na trzy części. W pierwszej na którą składa się 5 utworów mamy do czynienia z występem samej grupy Accept. Drugi 6 utworowy zestaw to występ grupy lidera Accept Headbang Symphony. Jest to połączenie zestawu rockowego, oprócz Hofffmana jeszcze czterech innych muzyków z orkiestrą symfoniczną. Tutaj na tym koncercie była to Czeska Narodowa Orkiestra Symfoniczna. Ten fragment koncertu jest popisem muzyki instrumentalnej w której istotną rolę odgrywają dialog gitary z orkiestrą. Wreszcie trzecia część zajmująca całą drugą płytę tego wydawnictwa to połączenie sił grupy Accept z orkiestrą symfoniczną. Trzeba dodać, że efekt tych działań jest bardzo udany. Jest to zdecydowanie najlepszy moment występu grupy na scenie Wacken. Rozmach jaki dodaje orkiestra symfoniczna do heavy metalowej muzyki sprawił, iż takie przeboje grupy jak: „Princess Of The Dawn”, „Stalingrad”, „Metal Heart” czy „Balls To The Wall” tylko zyskały na tym połączeniu.Tej części płyty słucha się zdecydowanie najprzyjemniej.

Lista utworów;

Part 1: Accept
1. Die By The Sword
2. Restless And Wild
3. Koolaid
4. Pandemic
5. Final Journey

Part 2: Headbanger’s Symphony
6. Night On Bald Mountain
7. Scherzo
8. Romeo And Juliet
9. Pathétique
10. Double Cello Concerto in G Minor
11. Symphony No. 40 in G Minor

Part 3: Accept with Orchestra
12. Princess Of The Dawn
13. Stalingrad
14. Dark Side Of My Heart
15. Breaker
16. Shadow Soldiers
17. Dying Breed
18. Fast As A Shark
19. Metal Heart
20. Teutonic Terror
21. Balls To The Wall

sobota, 1 kwietnia 2023

 Półka z płytami.


Less Is Lessie „The Escape Plan” Oscar 2021

Trochę ponad 73 minutowy przewodnik muzyczny po Wrocławiu. Sam pomył opowieści o mieście za pomocą dźwięków jest godny pochwały. Jednak wykonanie zasługuje na jeszcze większe uznanie. Ta muzyczna opowieść o Wrocławiu jest tak zachwycając, iż aż chce się wybrać w te miejsca o których za pomocą dźwięków opowiada zespół. Grupa Less Is Lessie porusza się w obrębie muzyki progrockowej. Jest to jednak tak pojemny gatunek muzyczny, że mieści on w sobie fragmenty wręcz muzyki elektronicznej by po chwili przejść do rockowych by nie powiedzieć heavy metalowych a w jeszcze innym utworze posługiwać się formatem zwykłej piosenki. Te zabiegi powodują, że pomimo takiej długości zawartego na krążku materiału nie odczuwamy znużenia, tym bardziej, iż jest na płycie wiele industrialnych wstawek. Dochodzi do tego pojawiający się w niektórych utworach saksofon, skrzypce i typowe dla rocka progresywnego „łkające” solówki gitarowe. Razem tworzy to fascynującą całość, jedna z najciekawszych płyt jakie miałem okazję przesłuchać w ostatnich latach.

Lista utworów;
1. Wyszyńskiego [3:56]
2. The Great Escape [6:20]
3. Nowowiejska [0:56]
4. The Fall [7:05]
5. Słowiańska [2:10]
6. Blackout [6:07]
7. Jagiellończyka [0:24]
8. 20/20 [7:39]
9. Kurkowa [3:10]
10. One Minute At A Time [8:42]
11. Chrobrego [0:47]
12. Blue Steel [5:23]
13. Park Staszica [1:11]
14. Fast And Furious [6:42]
15. Reymonta [0:12]
16. The Great Escape Reprise [4:29]
17. Caribou Gone [2:12]
18. Blue Steel (Less Is More) [5:33]

niedziela, 26 marca 2023

 Przeczytane

 Nick Mason „Pink Floyd. Moje wspomnienia”

Jest takie powiedzenie głoszące, iż wiedza jest przereklamowana a w swojej innej wersji, iż wiedza może zaszkodzić. Lektura wspomnień Masona na temat grupy Pink Floyd może sugerować, iż jest coś na rzeczy w tym powiedzeniu. Całe szczęście, że muzykę grupy odkryłem wiele lat temu i wiedza o tym co ludzie ją tworzący mają w głowach niespecjalnie wpłynie na moje postrzeganie ich muzyki. Generalnie uważam, iż należy starać oddzielać się twórcę i jego życie od stworzonego przez niego dzieła. Co implikuje również to, że nie interesuje mnie co artysta ma do powiedzenia w kwestiach ekonomii, polityki, życie społecznego, etc. Można być geniuszem w zakresie w tym wypadku muzyki i całkowitym hipokrytą w życiu codziennym. Wiem surowa ocena odnosząca się do p. Masona jednak upoważnia mnie do tego choćby fakt potraktowania przez niego i innych muzyków Pink Floyd jednego z założycieli grupy Syda Barretta. Jak jeszcze można zrozumieć wyrzucenie go z grupy ponieważ powodował, iż nie była ona w stanie sprawnie funkcjonować to już sposób w jaki to zrobiono pozostawia przykre wrażenie. Jednak potraktowanie Barretta w trakcie gdy grupa nagrywała album „Wish You Were Here” budzi wielki niesmak. Naprawdę tak trudno było odprowadzić go do domu, chwilę się nim zająć. Przecież był to ich wieloletni kolega, o którym z takim współczuciem wypowiadają się w mediach członkowie grupy. Szkoda tylko, że jak mogli coś zrobić to nic nie uczynili. Nawet przy pisaniu tych wspomnień Mason skontaktował się z wszystkimi ważnymi dla Pink Floyd postaciami  za wyjątkiem Syda jak się w większości książki o nim wypowiada.

Inny przykład takiej hipokryzji to wrażliwość społeczna. Czytając wspomnienia Mason można dojść do wniosku, iż wszelkie świadczenia społeczne mają być fundowane z kieszeni wszystkich innych tylko nie jego i równie wrażliwych społecznie kolegów. Można powiedzieć, iż w tym przypadku to postawa została ukarana przez samo życie. Mianowicie by uniknąć konieczności płacenia podatków grupa wdała się w oszustwa w tej dziedzinie. Tak chciał los, że trafili przy tym na podobnych sobie oszustów tylko, że nie zakładali, iż to oni sami padną ofiarą finansowych machlojek. Zdarzenie to swoją drogą było jednym z powodów dla których grupa musiała nagrać nowy album i w zasadzie trzeba by napisać ALBUM bo chodzi o dzieło „The Wall”. Niewątpliwie dla sztuki był to zysk ( swoją drogą dla muzyków też) jednak patrząc od strony moralnej postawa członków zespołu pozostawia niesmak.

Rzecz jasna książka przynosi wiele ciekawych historii dotyczących komponowania utworów przez grupę, szczegółów techniczny związanych z muzyką oraz wiadomości dotyczących dziejów grupy. W tych na szczęście dominujących obszarach jest to książka ze wszech miar godna polecenia.

sobota, 25 marca 2023

 Półka z płytami.

Martin Tony „Thorns” Dark Star Records 2022

Tony Martin dość znany choć zapewne nie pierwszoligowy muzyk ze świata hard and heavy metalu nagrał jedną z najlepszych płyt tego gatunku w ostatnich latach.W świecie fanów tego typu muzyki jego powrót do muzycznego życia po 16 latach od ostatniego wydawnictwa, w którym brał udział jest sporego kalibru wydarzeniem. Zwłaszcza, że jakoś tego powrotu nawiązująca do  najlepszych dla Martina  Sabbathowskich czasów budzi uznanie.  Na  „Thorns” są wszystkie niezbędne elementy potrzebne do stworzenia bardzo dobrej hard&heavy płyty. Energia, dynamika, solówki, odpowiednia ilość melodii a Tony Martin dodał temu jeszcze swój głos a zważywszy na jego wiek (65 lat) forma wokalna budzi ogromny szacunek. Oczywiście jeżeli ktoś chciałby jakiś nowinek muzycznych to rzecz jasna niczego takiego tutaj nie otrzyma, dominuje muzyka ukształtowana przez Deeep Purple i Black Sabbath ze swego „diowskiego” okresu z charakterystycznymi organowymi wstawkami, średnim tempem utworów dającym okazję do popisów wokalnych. Nawet w trochę odbiegających od tego schematu „Craying Wolf” skądinąd bardzo ładnej balladzie mamy te charakterystyczne elementy. Cały album utrzymuje równy wysoki poziom. Wszyscy, którzy lubią tego typu granie powinni obowiązkowo zapoznać się z tym dziełem Martina i jego zespołu.

Lista utworów;

1.As The World Burns
2.Black Widow Angel
3.Book Of Shadows
4.Crying Wolf
5.Damned By You
6.No Shame
7.No Where To Fly
8.Passion Killer
9.Run Like The Devil
10.This Is Your Damnation
11.Thorns

Przeczytane

  Waldemar Łysiak „Malarstwo białego człowieka. Tom IV” Kolejna odsłona dzieła Waldemara Łysiaka poświęcona historii malarstwa. Tym ra...