niedziela, 16 lutego 2025

Przeczytane

 

Mike Bayly „British Football’s Greatest Grounds”

Przewodnik? Album? Książka? Zapewne coś z każdego z tych elementów ma ta publikacja. Jest ona opatrzona jeszcze podtytułem „One hundred must-see football venues” co razem z tytułem stanowi potężną obietnicę jeżeli chodzi o zawartość. Zaczyna się też stosownie jako obiekt nr 100 ukazany został nowy stadion Tottenhamu a ponieważ miałem przyjemność widzieć ten obiekt na własne oczy,  robi on rzeczywiście ogromne wrażenie i w pełni zasługuje na to by znaleźć się w takiej publikacji. Tym bardziej rozbudziło to moje oczekiwania wobec całej publikacji. 

Jednak zagłębiając się dalej w kontemplację tej publikacji nachodzą mnie refleksje. Czy oczekiwania rozbudzone tytułem zostały spełnione? Co gorsza na to pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Nie chodzi tutaj nawet o pewien schemat dotyczący ukazywania poszczególnych piłkarskich obiektów. Zawierał on krótki rys historyczny dotyczący klubu oraz stadionu wraz ze wskazaniem najważniejszych zmian jakie na nich zachodziły. Myślę, że jest to dobre rozwiązanie taka podstawowa wiedza, jeżeli kogoś dany obiekt zainteresuje ma ogromne możliwości jej uzupełnienia. Tak więc ta część nazwijmy ją historyczna jest jak najbardziej w porządku. Gorzej wypada dobór samych obiektów gdzie w co najmniej 50 % przypadków zabierani jesteśmy na obiekty klubów z niższych lig. Nie mam nic przeciwko stadionom z 6 czy 8 poziomu rozgrywkowego w Anglii. Jednak sytuacja gdy na kartach publikacji nie ma choćby Stamford Bridge czy The Den a jest miejsce dla The Ewe Camp stadionu klubu Northend Thistle czyni wybory autora dość ekscentrycznymi. Rozumiem jeszcze nostalgię autora za czasami industrialnej Brytanii i wynikający stąd wybór wielu obiektów w dawnych ośrodkach przemysłowych jak Iodine Park, Cappielow czy Bracken Moor jednak proporcję pomiędzy tymi obiektami są w moim odczuciu lekko zachwiane.

Innym kryterium doboru obiektów do tej publikacji było ich położenie. Ma to miejsce choćby w przypadku The Rock, Seel Park czy Gayfield Park  i jest to wybór w pełni akceptowalny. Czasami walorem stadionu może być przecież jego tło czy też widok jaki się z jego trybun rozciąga.

Lektura tych, krótkich notek poświęconych poszczególnym obiektom czy też klubom dostarcza wielu ciekawostek choćby o byłym szefie FIFY, stadionie wybudowanym przez Richarda i George’a Cadbury założycieli znanej na wyspach fabryki czekolady. Stadionie wybudowanym dla pracowników swojej fabryki. Tego typu przykładów, przedsiębiorców budujących dla swoich pracowników obiekty sportowe – stadiony na kartach tej publikacji znajdziemy zresztą więcej.

Dowiemy się z jakim stadionem związane są początki kariery słynnego managera Billa Shankleya czy też zobaczymy najstarsze boisko piłkarskie w Londynie.

Tak więc pomimo pewnych wątpliwości dotyczącej doboru stadionów nic jak tylko zabrać się do oglądania i czytania.

sobota, 15 lutego 2025

Półka z płytami

 

Gary Moore „Dark Days In Paradise” Virgin Records 2003

W świecie muzyki niestety lepiej już było. Bo tak należy spojrzeć na czasy gdy Gary Moore brylował na listach przebojów grając muzykę bluesową. Dzisiaj nie ma już wśród żywych Garego Moora nie ma też tego świata, w którym to taka muzyka miała szansę przyciągnąć szerokie rzesze słuchaczy. Całe szczęście, że po złotych czasach szeroko rozumianej muzyki rockowej została muzyka. Paradoksalnie płyta „Dark Days In Paradise” nie jest zbytnio poważana przez fanów artysty. Wszystko przez to, że wdał się on w bliskie relacje w instrumentami elektronicznymi. Ponieważ staram się w świecie muzycznym chodzić własnymi ścieżkami mój odbiór tej płyty jest całkowicie przeciwny. Nie wiem czy nie jest to mój ulubiony album artysty. Nawet nie chodzi mi o poszczególne kompozycje bo lepsze znajdziemy na innych płytach. Jednak ten album ma to niewymierne coś powodujące, że gdy zastanawiam się jakiego albumu Garego Moore’a posłuchać pierwszą moją myślą jest właśnie ten krążek. W dużej mierze to zasługa pracy panów Magnusa Fiennesa i Phila Nicholasa odpowiedzialnych za instrumenty klawiszowe i elementy programowania . Oczywiście główną gwiazdą jest Gary Moore ale te zabiegi kompozycyjne powodują, że utwory na tej płycie wykraczają poza świat bluesa. Choć trzeba uczciwie przyznać, że spod tej elektroniki wydobywa się właśnie ten gatunek muzyczny. Może właśnie to połączenie elektroniki z bluesem powoduje ten efekt. Przynajmniej ja nie znam innego wykonawcy z obszaru blues rocka, który nagrałby tak przesycony elektroniką album. Ba czasami znajdujemy się na nowych dla artysty wodach a przyznam, że dla mnie też niezbyt często odwiedzanych gdzie króluje soul. Wystarczy posłuchać „I Have Found My Love In You” czy „Like Angels” by docenić kunszt artysty łączącego umiejętnie te różne światy. Mając w pamięci te uwagi nie należy zapominać, iż Gary Moore był mistrzem gitary czego dowody wielokrotnie przedstawia na tej płycie.  Bardzo lubię słuchać tę płytę w zasadzie o każdej porze roku czy dnia bo jest bardzo dobra.

Lista utworów;

1. One Good Reason 3:05
2. Cold Wind Blows 5:29
3. I Have Found My Love In You 4:56
4. One Fine Day 5:00
5. Like Angels 7:31
6. What Are We Here For 5:45
7. Always There For You 4:34
8. Afraid Of Tomorrow 6:43
9. Where Did We Go Wrong 6:35
10. Business As Usual 17:11
Bonus Tracks 
11. Burning In Our Hearts 6:03
12. There Must Be A Way 4:05 

niedziela, 9 lutego 2025

Przeczytane

 

Zbigniew Lewicki „Igrzyska demokracji. Amerykańska kultura wyborcza”.

Choć książka profesora Lewickiego została napisana przy okazji wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku to nic nie straciła na swojej aktualności. Jest dobrym wprowadzeniem do świata amerykańskiej demokracji. Ta oparta jest na wyborach, dość stwierdzić, iż elekcji podlega ponad 500 tysięcy stanowiska. Od tych najważniejszych jak prezydent po hycla skończywszy. Nie ma drugiego na świecie państwa gdzie istnieje taki system.

Książka ukazuje jak ukształtował się system wyborczy w USA. Możemy zapoznać się z podstawowymi regułami procesu wyborczego za oceanem. System ten w historii USA, aż ośmiokrotnie ulegał zmianom tak, że prawie połowa nowel konstytucji po 1804 dotyczy prawa wyborczego. Zaletą pracy profesora Lewickiego jest ilustrowanie zagadnień prawnych w obszarze wyborów konkretnymi przykładami. Czy to mającymi wpływ na zmiany tego prawa czy też ukazujące różne jego słabe strony. Choćby w stanie Maryland można być pozbawionym czynnego prawa wyborczego za czyny haniebne do których zalicza się oszukiwanie przy ważeniu liści tytoniowych.

Ciekawą specyfiką amerykańskiego systemu wyborczego jest fakt, iż aby wziąć udział w wyborach trzeba się uprzednio zarejestrować. Tylko jeden stan Dakota Południowa nie ma tego wymogu w swoim prawie wyborczym. Znając procedury wyborcze w Polsce dla czytelników książki dużym zaskoczeniem może być fakt, iż w niektórych stanach nie potrzeba wylegitymować się dokumentem ze zdjęciem, wystarczy np. wyciąg z banku z ostatnich 90 dni przed wyborami.

Podobnie ma się z kartami do głosowania i różnego rodzaju maszynami za pomocą, których wyborcy oddają swoje głosy na kandydatów. Można stwierdzić, że co stan to inne zasady. Do tego dochodzą możliwości głosowania za pomocą poczty. Całkiem sporo możliwości. Przez te meandry amerykańskiego systemu prowadzi nas autor książki nie tylko klarownie wyjaśniając jego zasady ale uprawniając narrację stosownymi przykładami.

Wybory prezydenckie w USA są wyborami pośrednimi. Cały ten skomplikowany system od wyłaniania kandydatów do roli elektorów w procesie wyborczym można również prześledzić na łamach tej publikacji. Jak zmieniała się kampania wyborcza to również zagadnienie, które znajdzie swoje odbicie na kartach tej książki.

Lewicki wyjaśnia i pokazuje na odpowiednich przykładach zjawisko gerrymanderingu powszechnie występujące w wyborach zarówno na szczeblu stanów jak i hrabstw. Jeżeli możemy pomóc wygranej dlaczego tak nie uczynić zmieniając odpowiednio granice okręgów wyborczych.

 Dobra książka dla osób chcących dowiedzieć się czegoś o mechanizmach wyborczych w Stanach Zjednoczonych. Rzecz jasna dobra jako wprowadzenie do dalszych poszukiwań w tym zakresie.

sobota, 8 lutego 2025

Półka z płytami.

 

Jimmy Nail „Tadpoles In a Jar” Warner Music 1999

Podejrzewam, iż Jimmy Nail nie jest obecnie zbyt popularny. Sądzę tak na podstawie ceny za jaką nabyłem powyższą płytę, było to mianowicie 1 euro. Jednak czy to jest właściwa miara jaką należy oceniać sztukę. W moim odczuciu nie co w pełni udowadnia zawartość muzyczna właśnie tej płyty. Nie jest ona żadnym przewrotem w świecie muzyki. Te trochę ponad 48 minuty wypełniają tylko i aż piosenki. Niektóre bardziej żywe jak „My Friend The Sun” czasami natomiast o lekko melancholijnym zabarwieniu czego przykładem może być „For Good”. Co więcej nie są odbierane pojedynczo jakoś oszałamiająco przebojowe. Jednak w zebrane w całość na tym albumie powodują, że słucha się ich z dużą przyjemnością. Tak dużą, iż chce się włączyć ten album raz jeszcze. W sytuacji gdy do wyboru ma się setki płyt jest to w moim odczuciu duży komplement. Wprawdzie od premiery „Tadpoles In a Jar” mija ćwierć wieku jednak pod względem aranżacji mogłaby stanowić dzisiaj niedościgły wzór jak za pomocą standardowego instrumentarium stworzyć bogatą w tym obszarze muzykę.

Płyta Jimmego Naila jest godną rozważenie propozycją dla tych wszystkich, którzy są zmęczeni tym hałasem jaki proponuje nam współczesna muzyka popularna.

Lista utworów;

1. Tadpoles In A Jar
2. Call And Respond
3. For Good
4. My Friend The Sun
5. The Young Man Who Used To Be Me
6. Blue Beyond The Grey
7. W.L.T.M
8. There Goes A Man
9. Where'd You Come From?
10. Down By The Seaside
11. Lost

piątek, 7 lutego 2025

Dylemat

 

Przygotowuję się do omawianiu działu „Prawo i prawa człowieka” na lekcjach wiedzy o społeczeństwie. I w trakcie tych prac popadłem w stan konfuzji. Mianowicie odświeżając swoją wiedzę analizowałem temat „Źródła prawa” w nim umieszczona jest ciekawa infografika, z której niezbicie wynika, że prawo Unii Europejskiej ma pierwszeństwo nad krajowym. Co więcej akty prawa wtórnego UE jakim są np. rozporządzenia mają w całości moc wiążącą. Nie zaprzątałbym tym sobie zbytnio głowy bo w sumie tę wiedzę mam gdyby nie jeden fakt. Mianowicie kilka dni temu premier rządu p. Donald Tusk stwierdził, iż Polska nie będzie implementować paktu migracyjnego. 

Nie powiem bardzo się skonfundowałem ponieważ deklaracja p. Tuska stoi w sprzeczności z tym co mam przekazywać młodzieży. Precyzja w tym przekazie jest istotna, przecież mogę skrzywdzić jakiegoś młodego człowiek, który zapisze sobie w zeszycie informację nieprawdziwą i na egzaminie maturalnym nie uzyska z tego powodu punktów. Może czegoś nie doczytałem, czegoś nie wiem – pomyślałem - bo przecież niepodobna by premier RP nie znał wiedzy, która obowiązuje w II klasie liceum.

Być może Polska nie podpisała takiego paktu? Jednak analiza strony Rady Europejskiej i Rady Unii Europejskiej wykazała, że Polska stosowne dokumenty podpisała, godząc się 20 grudnia 2023 roku na jego wdrożenie czego konsekwencją było zatwierdzenie paktu 14 maja 2024. Wszystko to odbywało się gdy premierem rządu był p. Donald Tusk. Czyżby nie wiedział co podpisuje – myślę, iż taka sugestia jest uwłaczająca dla tej postaci. Co więcej dokonując przeglądu wiadomości na ten temat natknąłem się na cytat z p. Tuska „Polska będzie beneficjentem paktu”.

Skoro tak to dlaczego wg tej samej osoby nie chce go implementować ( pomijając już całość zagadnień prawnych, o których pisałem powyżej) o czym wspominał w lutym 2025 r ? Jeżeli to ma być takie korzystne?

Tak więc nadmiar wiedzy pogłębił tylko mój stan zdumienia. Bo albo premier rządu nie zna prawa obowiązującego w Polsce albo ordynarnie kłamie? Obie opcje wydają mi się mało wychowawcze. Chyba, że i w relacjach międzynarodowych Polska zaczyna realizować doktrynę prawną p. Tuska „stosować prawo jak je my rozumiemy” .

Tylko tych biednych uczniów żal, będą musieli się uczyć nikomu niepotrzebnych rzeczy o prawie co więcej będą z tego rozliczani na egzaminie maturalnym.

Ciśnie się pytanie p. Tusk jak uczyć tego działu o prawie i prawach człowieka.

 Kalendarium prac nad paktem migracyjnym

https://www.consilium.europa.eu/pl/policies/eu-migration-asylum-reform-pact/

 Stanowisko p. Tuska w maju 2024 r

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rada-UE-zatwierdzila-pakt-migracyjny-To-konczy-proces-legislacyjny-8745523.html

Stanowisko p. Tuska ws implementacji paktu imigracyjnego

https://tvn24.pl/polska/tusk-o-pakcie-migracyjnym-polska-nie-bedzie-implementowala-st8291869

 Doktryna prawna p. Tuska

https://www.pap.pl/aktualnosci/spiecie-tuska-z-reporterem-tvp-info-prosze-odstapic-od-mikrofonu

Przeczytane

  Waldemar Łysiak „Malarstwo białego człowieka. Tom IV” Kolejna odsłona dzieła Waldemara Łysiaka poświęcona historii malarstwa. Tym ra...